Włoch nokautuje!
KOLARSTWO
We wtorek nie było mocnych na potężnego mistrza Italii. Fot. PAP / EPA
Filippo Ganna wygrał 10. etap wyścigu Giro d'Italia, liczącą 42 km jazdę indywidualną na czas z Viareggio do Massy w Toskanii. Dwukrotny mistrz świata w tej specjalności drugiego zawodnika w klasyfikacji, kolegę z drużyny Netcompany INEOS, Holendra Thymena Arensmana, wyprzedził o blisko dwie minuty. Zwycięzca trasę wzdłuż Morza Tyrreńskiej pokonał ze średnią prędkością blisko 55 kilometrów na godzinę!
– Uwielbiam takie „czasówki” – długie i bez podjazdów, więc cieszę się, że znów mogłem taką pojechać. Skupiałem się właśnie na tym etapie, bo to jedyny taki w tegorocznym Giro – podkreślał Włoch, który nie liczy się w klasyfikacji generalnej i oszczędzał siły właśnie na wtorkowy odcinek. Było to dla niego 40. zwycięstwo w karierze, z czego aż 32 odniósł właśnie w jeździe indywidualnej na czas. – To była świetna zespołowa robota. Zimą wykonaliśmy niesamowitą pracę, co widać także po wyniku mojego kolegi z drużyny – chwalił Arensmana Ganna, który w największym włoskim wyścigu wygrał w sumie siedem z dziewięciu „czasówek”, w których startował (w dwóch pozostałych zajął drugie miejsce).
Dzięki świetnej jeździe Holender awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. W niej wciąż prowadzi Afonso Eulalio (Bahrain-Victorious), który do dobrych „czasówców” nie należy i wczoraj zajął 41. miejsce, tracąc do Ganny blisko pięć minut. Przewaga Portugalczyka nad drugim Duńczykiem Jonasem Vingegaardem (Visma-Lease a Bike), 13. we wtorek z trzyminutową stratą do włoskiego zwycięzcy, zmalała już do tylko 27 sekund. Natomiast Arensman traci do niespodziewanego właściciela różowej koszulki blisko dwie minuty.
W środę odbędzie się 11. etap z Porcari do Chiavari. Kolarze będą mieli do pokonania 195 km po pagórkowatym terenie, szczególnie w drugiej części dystansu. Niewykluczone więc, że nastąpi zmiana lidera i zostanie nim główny faworyt wyścigu, debiutujący na włoskich szosach Vingegaard. Duńczyk, po zwycięstwach w Tour de France i Vuelta a Espana, chce teraz dołożyć triumf w Giro d'Italia i jest na dobrej drodze, żeby osiągnąć ten cel.
(g)
