Wiking w samo południe
Erling Haaland po spotkaniu 1/16 finału zrobił zakupy w typowo teksańskim stylu.
Ach ten kapelusz i te kowbojki... Fot. instagram.com/erling
Zaraz po zakończeniu meczu rozgrywanego w samo południe czasu lokalnego Haaland wszedł na trybuny i usiadł przy partnerce Julie Haugseng Johansen, wkładając na głowę jej kowbojski kapelusz, w którym od razu zrobiono mu zdjęcia.
„Wyraźnie to nakrycie głowy tak mu się spodobało, że po krótkim odpoczynku udał się do najlepszego w mieście sklepu o tej tematyce i zrobił zakupy” – napisał dziennik „Verdens Gang”.
Julie Newport, właścicielka sklepu Wild Bill`s Dallas, poinformowała dziennikarzy gazety, że Haaland pojawił się z kilkoma kolegami z drużyny. „Wybrał kapelusz El Presidente za 1400 dolarów, a my po wewnętrznej stronie wypaliliśmy jego inicjały i napis EH9. Kupił też drogie, ręcznie szyte buty z limitowanej serii” – powiedziała.
Wizyta Norwega była dla sklepu bardzo korzystna finansowo, ponieważ przed rozpoczęciem MŚ kupiono wiele oficjalnych piłek i plakatów z największymi gwiazdami, licząc na ich wizytę. „Haaland podpisał kilka piłek i plakatów, które już są na naszej wystawie. Liczymy na lukratywną sprzedaż” – dodała Newport.
Norwegowie przenoszą się teraz do Nowego Jorku. W niedzielny wieczór zagrają tutaj o 22.00 w 1/8 finału z Brazylią.
