Wierny Strażnik
Senatorowie z Ottawy ciągle są w grze o play off.
Mika Zibanejad, napastnik NY Rangers i reprezentacji Szwecji, rozegrał tysięczne spotkanie w NHL, ale nie miał powodów do świętowania. Fot. SIPA/USA / Press Focus
NHL
Mika Zibanejad, napastnik New York Rangers i reprezentacji Szwecji, za niespełna miesiąc skończy 33 lata i spotkanie z Ottawa Senators miało dla niego szczególny wymiar. Było tysięcznym w lidze, a Zibanejad ma w statystykach 807 pkt (344 gole+463 asysty), ale teraz nie było mu dane świętować. Strażnicy przegrali na własnym lodzie z Senatorami 1:2 (0:1, 0:1, 1:0), demonstrując straszną niemoc strzelecką, bowiem oddali zaledwie 9 uderzeń.
Dla Szweda z irańskimi korzeniami to była nie tylko jubileuszowa potyczka, ale niejako podróż sentymentalna. Swoją bogatą ligową karierę rozpoczynał w sezonie 2011/12 w Ottawie, przenosząc się Djurgarden Sztokholm. W 2016 w drodze wymiany przeprowadził się do Nowego Jorku i od tego czasu jest cenionym Strażnikiem. Zibanejad w 70 meczach obecnego sezonu zdobył 67 pkt (30+37), ale z osiągnięć zespołu ani on, ani jego koledzy nie mogą być zadowoleni. Strażnicy zgromadzili zaledwie 65 pkt i zajmują ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej, zaś w tabeli ogólnej wyprzedzają jedynie Vancouver (50 pkt).
Tymczasem drużyna z Ottawy, kontynuując mozolną wspinaczkę w Konferencji Wschodniej, wygrała trzy mecze z rzędu oraz 14 z ostatnich 19. Ma 83 pkt i zaledwie dwa „oczka” straty do NY Islanders, którzy zajmują miejsce premiowane awansem do play offu. Senatorowie w Madison Square Garden nie pozwolili Strażnikom na więcej niż dziewięć strzałów, a tylko jeden znalazł drogę do siatki. kiedy w 48 min Conor Sheary pokonał Jamesa Reimera. Potem gospodarze prawie 4 min grali z przewagą jednego zawodnika, ale oddali zaledwie dwa strzały.
Goście zasłużyli na słowa uznania, bowiem przez ostatnie 33:14 min mieli w składzie zaledwie czterech (!) obrońców. Thomas Chabot doznał kontuzji prawego ramienia pod koniec 1. tercji, zaś Lassi Thomson w 26:46 musiał opuścić taflę również z powodu kontuzji. Obaj, zdaniem trenera Travisa Greena, będą musieli pauzować jakiś czas, a przecież jesteśmy na finiszu sezonu zasadniczego. 56-letni szkoleniowiec po meczu chwalił hokeistów za grę zespołową, która legła u podstaw wygranej. Igor Szestiorkin, bramkarz gospodarzy, dzielnie stawiał czoło rywalom i obronił 31 strzałów. Tylko Shane Pinto (7 min, w przewadze) oraz Warren Foegele (27) zdołali go pokonać. Teraz przed Senatorami mecz w Detroit, a potem powrót na własną taflę i potyczka z Pittsburghiem.
NY Rangers – Ottawa 1:2
(ws)
