Wielkie sprzątanie
Nowe rozdanie we Włocławku i Sopocie, belgijski menedżer w Anwilu, Trefl bez trenera!
Mikko Larkas w przyszłym sezonie nie poprowadzi Trefla. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Od mocnego ruchu budowę klubowych struktur zaczęto we Włocławku. Anwil, mimo ogromnego budżetu, nie dostał się do play offu, co poskutkowało zwolnieniem dotychczasowego prezesa. Teraz znamy pierwszą decyzję nowego szefa klubu, Huberta Hejmana. Dyrektorem sportowym Anwilu został Belg Leo De Rycke. Umowa została podpisana do końca sezonu 2027/28 z opcją rozwiązania przez klub, jeśli po sezonie regularnym 2026/27 drużyna będzie poza czołową szóstką. De Rycke (rocznik 1965) to były zawodnik. Po zakończeniu kariery był dyrektorem w belgijskim Antwerp Giants, potem pracował w niemieckim Brose Bamberg, zaliczył sezon we Francji (Elan Chalon), wreszcie w latach 2023-25 odpowiadał za pion sportowy we włoskim Happy Casa Brindisi. - Po objęciu obecnej roli wybór dyrektora sportowego był dla mnie priorytetem. Dyrektor sportowy będzie odgrywał kluczową rolę w budowie zespołu oraz odpowiadał za jego funkcjonowanie przez cały sezon. Przede wszystkim zależało mi na człowieku doświadczonym i przygotowanym do wykonywania tego zawodu od zaraz. Druga sprawa to całkowite poświęcenie się tej funkcji. Z uwagi na fakt, że dyrektor sportowy to postać, która musi być blisko drużyny, warunkiem kubu była praca na pełen etat. Plan budowy zespołu na sezon 2026/27 musiał być spójny z moim. W Leo de Rycke znalazłem wszystkie te cechy. Belg to człowiek doświadczony, ale nadal szukający wyzwań - mówi prezes Anwilu Hubert Hejman. De Rycke już pojawił się we Włocławku. - Nasz wspólny cel jest jasny - przywrócić Anwil na szczyt. Jestem bardzo zmotywowany, by wykorzystać całe swoje doświadczenie, zaangażowanie i energię, aby pomóc klubowi rozwijać się i osiągać sukcesy - zapowiada Belg.
Także drugi faworyt kończącego się sezonu zdecydował się na poważne zmiany. Po tym jak Trefl odpadł w ćwierćfinale (wyeliminowany przez Dziki Warszawa) zdecydowano się na zmianę trenera. „Mikko Larkas nie będzie trenerem Energi Trefla Sopot w sezonie 2026/27. Klub skorzystał z opcji zawartej w kontrakcie i podjął decyzję o zakończeniu współpracy. Dziękujemy trenerowi za wywalczenie 8. w historii klubu Pucharu Polski oraz ciężką pracę przez całe rozgrywki i życzymy powodzenia w dalszej karierze zawodowej!" - napisał klub w mediach społecznościowych. Decyzja może dziwić, bo Larkas w lutym poprowadził zespół do Pucharu Polski, a na koniec sezonu zasadniczego Trefl był na 3. miejscu. Szkoleniowiec miał dodatkowo skład mocno przetrzebiony kontuzjami.Trefla zabraknie w najlepszej czwórce po raz pierwszy od sezonu 2022/23. Warto dodać, że ważne kontrakty mają m.in. Jakub Schenk i Mikołaj Witliński. Wszystkim obcokrajowcom umowy się skończyły.
(pp)
