Wielki rewanż

We wrześniu Niemcy przegrali 0:2 ze Słowakami, a wczoraj kompletnie zdominowali rywali na stadionie w Lipsku.

Nick Woltemade w ośmiu meczach w reprezentacji zdobył cztery gole. Fot. PAP/EPA

ELIMINACJE MŚ

Sytuacja w grupie A przed ostatnią kolejką sprawiała, że kibice ze Słowacji i Niemiec w poniedziałkowy wieczór siedzieli przed telewizorami z szeroko otwartymi oczami. W końcu wynik tej rywalizacji miał wpływ na to, który z tych krajów awansuje bezpośrednio na mistrzostwa świata, a który będzie musiał walczyć w barażu. Choć w teorii faworytem byli podopieczni Juliana Nagelsmanna, to przecież doskonale pamiętamy wrześniowy mecz w Bratysławie, w którym Niemcy przegrali 0:2. Dlatego fani zespołu zza naszej zachodniej granicy mogli czuć niepokój. Przegrana sprawiłaby, że Słowacy zajęliby pierwsze miejsce w grupie.

Niemcy nie mieli jednak zamiaru oddać inicjatywy rywalom. Szybko przeszli do ataku, dzięki czemu Nick Woltemade zdobył gola w 18 minucie. 23-latek potwierdził, że jest w świetnej formie, grając w narodowych barwach. W poprzednich dwóch meczach trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Zresztą, nie tylko w reprezentacji napastnik radzi sobie nieźle, bo po letnich przenosinach do Newcastle zagrał w ośmiu spotkaniach Premier League, pokonując bramkarzy cztery razy.

Później do głosu doszli znacznie bardziej doświadczeni piłkarze w niemieckiej kadrze. Wynik podwyższył Serge Gnabry, który popisał się genialnym rajdem. Kolejne dwa gole padły łupem Leroya Sane. W ten sposób ekipa trenera Nagelsmanna prowadziła 4:0 przed zmianą stron. Szybko zamknęła mecz i zapewniła sobie udział w mistrzostwach świata w Ameryce Północnej.

Na tym oczywiście Niemcy się nie zatrzymali. Po zmianie stron kolejnego gola zdobył Ridle Baku. 27-latek w październiku wrócił do narodowej kadry po czterech (!) latach przerwy. Zagrał w roli rezerwowego w meczach z Luksemburgiem (4:0) i Irlandią Północną (1:0). W piątek wystąpił z kolei w pierwszym składzie w rewanżu z Luksemburgiem (2:0) i zaliczył asystę. Wczoraj wszedł na boisko w drugiej połowie i wpisał się na listę strzelców w meczu reprezentacji po raz drugi w karierze. Od jego pierwszego do drugiego gola w kadrze minęło 1467 dni (11 listopada zdobył bramkę w meczu z Liechtensteinem, który zakończył się wynikiem 9:0).

Spotkanie było na tyle otwarte, że Nagelsmann mógł wprowadzić na plac gry debiutanta Assana Ouedraogo. 19-letni piłkarz RB Lipsk już dwie minuty po wejściu na boisko pokonał słowackiego bramkarza. Zaliczył więc debiut marzeń i zapewne zapamięta go do końca życia. Zdobył gola, wygrał mecz, a Niemcy awansowali na mundial. Trudno wyobrazić sobie lepszy scenariusz na początek reprezentacyjnej kariery.

Kacper Janoszka

GRUPA A

◼ Irlandia Północna – Luksemburg 1:0 (1:0)
1:0 – Donley (44, karny)
Niemcy – Słowacja 6:0 (4:0)

1:0 – Woltemade (18), 2:0 – Gnabry (29), 3:0 – Sane (36), 4:0 – Sane (41), 5:0 – Baku (67), 6:0 – Ouedraogo (79)  

1. Niemcy

6

15

16:3

2. Słowacja

6

12

6:8

3. Irlandia Płn.

6

9

7:6

4. Luksemburg

6

0

1:13

1 – awans, 2 - baraże

GRUPA L

Czarnogóra – Chorwacja 2:3 (2:1)
1:0 – Osmajić (3), 2:0 – Krstović (17), 2:1 – Perisić (37, karny), 2:2 – Jakić (72), 2:3 – Vlasić (87)
Czechy – Gibraltar 6:0 (5:0)

1:0 – Doudera (5), 2:0 – Chory (18), 3:0 – Coufal (32), 4:0 – Karabec (39), 5:0 – Soucek (44), 6:0 – Hranac (51)

1. Chorwacja

8

22

26:4

2. Czechy

8

16

18:8

3. Wyspy Owcze

8

12

11:9

4. Czarnogóra

8

9

8:17

5. Gibraltar

8

0

3:28

1 – awans, 2 - baraże

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się