Wielki fajer Feiertaga!

Wieczysta zanotowała historyczny awans do ekstraklasy, a Kraków - po ponad 70 latach - może pochwalić się trzema klubami w elicie.

Stefan Feiertag strzelił gola na wagę awansu na najwyższy poziom rozgrywkowy. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

W finale baraży o ekstraklasę spotkały się kluby, które w elicie nigdy w historii nie grały. Dla wielu faworytem była Wieczysta, w którą Wojciech Kwiecień wpompował ogromne pieniądze. W rywalizację lepiej weszli jednak piłkarze Chrobrego, którzy uśpili czujność gospodarzy i wyprowadzili cios. Szymon Bartlewicz dośrodkował z rzutu wolnego, a Myroslaw Mazur wyszedł idealnie i głową skontrował piłkę do bramki.

Polała się krew

Krakowianie byli w szoku, nie mogli złapać swojego rytmu i ciężko było im oddać jakikolwiek strzał. "Pomocną dłoń" gospodarzom podał w końcu... Dawid Arndt, który był bohaterem półfinału przeciwko ŁKS-owi Łódź. 24-letni golkiper tym razem się nie popisał po wstrzeleniu piłki w pole karne, wypuścił ją przed siebie, a „prezent” wykorzystał Lisandro Semedo. Więcej goli w tej odsłonie nie było; obie drużyny miał stuprocentową skuteczność, bo oddały po jednym celnym strzale.

Sędzia Karol Arys w pierwszej połowie miał ręce pełne roboty przez… Kamila Pestkę. Lewy obrońca dostał łokciem od Mazura przy jednej z wrzutek, zalewał się krwią, a arbiter co chwile odsyłał obrońcę do sztabu medycznego. Sytuacja zakończyła się zmianą jeszcze przed przerwą. Sztab podjął decyzję, że nie warto ryzykować zdrowiem piłkarza i za Pestkę wszedł Rafał Pietrzak.

Błyskawiczna droga

Na początku drugiej połowy na sektorze gości zawisł transparent z jednoznacznym apelem „Stadion dla Głogowa”. Chrobry jako swój obiekt ekstraklasowy zgłosił przecież stadion w Lubinie. Jednak na początku drugiej połowy to gospodarze wyszli na „pole position”. Stefan Feiertag na raty, ale wykorzystał podanie Mikiego Villara i płaskim strzałem pokonał Arndta. Heroiczna obrona jednego z piłkarzy Chrobrego, który pierwsze uderzenie przyjął na głowę, nie wystarczyła.

Kilka minut później mógł być remis, ale strzał głową Sebastiana Strózika zatrzymał się na spojeniu słupka z poprzeczką. To była jedna z wielu sytuacji, którą mieli Głogowianie. Goście bardzo mocno starali się o wyrównanie, ale świetnie w bramce spisywał się Antoni Mikułko. 21-latek popisał się zwłaszcza po strzałach głową Mazura i Laskowskiego pod koniec spotkania. Wynik jednak nie uległ już zmianie.

Tym samym Wieczysta w sześć lat przeszła drogę z klasy okręgowej do ekstraklasy! Kraków będzie miał aż trzy zespoły w elicie. Jednocześnie żółto-czarni stali się ósmym przedstawicielem tego miasta w historii ekstraklasy.

Ostatni raz tyle klubów z jednego miasta rywalizowało jednocześnie w ekstraklasie w sezonie 1994/95. Wówczas jednak chodziło o Poznań i tamtejszego Lecha, Wartę i Olimpię. Trzy krakowskie drużyny występowały wspólnie na najwyższym szczeblu w... 1953 roku! Wówczas były to Wisła, Cracovia oraz Wawel .

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Wieczysta Kraków – Chrobry Głogów 2:1 (1:1)

0:1 – Mazur, 14 min (głową), 1:1 – Semedo, 30 min, 2:1 – Feiertag, 56 min.

WIECZYSTA: Mikułko – Fila, Szymonowicz, Pazdan, Pestka (42. Pietrzak) – Gajos (69. Trąbka), Piazon, Maigaard – Villar (86. Dankowski), Feiertag (86. Paulinho), Semedo (69. Dzięgielewski). Trener Kazimierz MOSKAL.

CHROBRY: Arndt – Kozajda, Grić, Mazur, Lis (69. Lewkot) – Mandrysz, Bonecki (69. Bartolewski) – Ibe-Torti (69. Ozimek), Bartlewicz (76. Nowakowski), Laskowski – Strózik (76. Janczukowicz). Trener Łukasz BECELLA.

Sędziował Karol Arys (Szczecin). Widzów 7000. Żółte kartki: Feiertag – Bartlewicz, Strózik, Mazur, Grić.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się