Wielka zmiana: nagradzanie zamiast karania
Rozmowa z Łukaszem Wachowskim, sekretarzem PZPN
Łukasz Wachowski, sekretarz PZPN. Pawel Bejnarowicz / PressFocus
- Jedną z najważniejszych zmian będzie rezygnacja z kar finansowych na rzecz nagród. W nowej formule programu federacja przede wszystkim będzie nagradzać finansowo kluby ekstraklasy, które stawiają na młodzież. Projekt ma być rozwijany i stale aktualizowany. Chodzi o to, żeby gra młodzieżowca była nagrodą, nie nakazem. Nie będziemy więc karać klubów, jeśli młodzieżowcy nie wypełnią limitu rozegranych minut.
Ta modyfikacja jest ważna. Gdyby taka nie była, nie przekonywalibyście do niej prezesów poszczególnych klubów.
- Przekonujemy, ale tak naprawdę... nie musimy. Wydaje mi się, że oni są absolutnie do tego przekonani. System, który działał od sezonu 2019/20 – spełnił swoją rolę. Udało się zatrzymać pewne niepokojące trendy, zmiany tendencji jeśli chodzi o wiek ligowców. Zawsze jednak trzeba patrzeć na sprawę rozwojowo, od prowadzenia przepisu minęło sześć sezonów, wiele się zmienia się zmienia. Trzeba myśleć co zrobić, żeby było jeszcze lepiej
Co więc trzeba zrobić?
- Żeby było jeszcze lepiej trzeba rozbudować ten projekt o dodatkowe środki, o dodatkowe parametry. Na pewno trzeba przede wszystkim wynagradzać kluby, z których zawodnicy się wywodzą, gdzie się wykształcili piłkarsko. Trzeba też zróżnicować wynagradzanie, jeśli chodzi o wiek danego zawodnika. Inaczej powinien punktować zawodnik 20-letni w rozgrywkach ekstraklasy, a inaczej zawodnik 16-letni. Jeśli ktoś ma przecież 16 lat i gra już na tym szczeblu - musi być niebywałym talentem! Trzeba dokonać analizy funkcjonowania klubowych akademii, do tej pory nie do końca miało znaczenia to, jak punktuje się w zależności od tego, jaką ma bazę lub jak rozwiniętą akademię posiada dany klub. Przykładowo: jeśli zawodnik reprezentował klub z - przyjmijmy - jednym boiskiem i jednym trenerem, jego punkt ważył tyle samo, co w klubie, który zainwestował w bazę kilkanaście milionów i ma kilkanaście boisk i kilkudziesięciu trenerów. Tak nie powinno być, chcielibyśmy to zróżnicować. Chcielibyśmy jednak tych, którzy dużo więcej inwestują w szkolenie i polskich piłkarzy nagradzać - tak żeby mieli z tego wymierne, określone korzyści.
Rozmawiał Paweł Czado
Przepis o młodzieżowcu
Wprowadzono go jeszcze za kadencji poprzedniego prezesa PZPN-u, Zbigniewa Bońka. Było to przed sezonem 2019/2020. Potem wprowadzono system kar za niewypełnienie minut z udziałem młodzieżowców. Kary za brak wypełnienia minut gry młodzieżowca niezorientowanych mogły zaskakiwać: to 3 miliony złotych – w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby młodzieżowców w łącznym wymiarze czasu gry 999 minut lub krótszym. W obecnym sezonie młodzieżowcem są piłkarze z rocznika 2003 i młodsi.
