Wielka noc gwiazd
Stephen Curry i Nikola Jokić błyszczeli najbardziej.
Niesamowity mecz w San Antonio – dwa triple double (Wembanyama i Castle) oraz strzelecki super wynik Curry'ego. Fot. San Antonio Spurs
To była niesamowita noc w wykonaniu największych gwiazd ligi. W San Antonio gospodarze prowadzili już 16 punktami (56:44), wybornie grali Victor Wembanyama i Stephon Castle, jednak Warriors odwrócili losy spotkania w drugiej połowie, głównie dzięki niesamowitej skuteczności Stephena Curry'ego, który zdobył 46 punktów, trafił 15 z 16 osobistych, miał 5 trójek, 5 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty.
37-letni lider GSW osiągnął 40 punktów po raz 73. w karierze i po raz 43. od trzydziestych urodzin. Tylko Michael Jordan w takim wieku dokonał tego wyczynu częściej (44 razy). – Rutyna – krótko skomentował trener Warriors, Steve Kerr.
Po raz pierwszy w historii Spurs dwóch zawodników w jednym meczu zaliczyło triple-double: Victor Wembanyama zdobył 31 punktów, miał 15 zbiórek i 10 asyst, a Stephon Castle – 23 punkty, 10 zbiórek i 10 asyst. Jeremy Sochan był na boisku tylko 6 minut, zdobył 3 punkty, miał 3 zbiórki i asystę. W piątek Spurs i Warriors zmierzą się ponownie, po raz kolejny w Teksasie.
Do Intuit Dome w Inglewood przyjechały Nuggets. W pierwszej połowie gospodarze toczyli wyrównaną walkę z faworytami, ale w trzeciej kwarcie żarty się skończyły. Goście wygrali tę ćwiartkę różnicą aż 21 „oczek” (43:22) i wynik był przesądzony. Fantastycznie zagrał Nikola Jokić, który zdobywając 55 punktów, wyrównał strzelecki rekord sezonu (dwa tygodnie temu w meczu z dwoma dogrywkami tyle samo zdobył Shai Gilgeous-Alexander). Serb 25 „oczek” miał już w pierwszej kwarcie, a w kluczowej trzeciej odsłonie dorzucił kolejne 19. W czwartej części, gdy wynik był de facto przesądzony, Jokić głównie odpoczywał. – To, co teraz robi „Joker”, po prostu bierzemy za pewnik. On jest najlepszym koszykarzem na świecie. Po prostu wychodzi na boisko i zdobywa łatwe triple-double – stwierdził na antenie ESPN Charles Barkley, legendarny zawodnik, a dziś ekspert.
Nuggets po tym meczu wspięły się na pozycję wicelidera Konferencji Zachodniej, a dla Clippers to była szósta porażka z rzędu. Zespół z Kalifornii z bilansem 3-8 zajmuje 12. miejsce w tabeli Zachodu.
To nie koniec kiepskich wiadomości dla kibiców Clippers. Sezon jeszcze się na dobre nie zaczął, a zespół z Los Angeles już stracił jednego z liderów. Weteran Bradley Beal doznał poważnego urazu biodra i w tym sezonie już nie zagra! W najbliższym czasie przejdzie operację, czeka go ponad pół roku rekonwalescencji.
Charlotte - Milwaukee 111:100, San Antonio- Golden State 120:125, Detrot - Chicago 124:113, New York -Orlando 107:124, Boston - Memphis 131:95, Miami - Cleveland 116:130, Houston - Washington 135:112, New Orleans - Portland 117:125, Dallas - Phoenix 114:123, Oklahoma City - LA Lakers 121:92, Sacramento -Atlanta 100:133, LA Clippers - Denver 116:130.
(p)
