Wielka dawka pucharowych meczów
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
W europejskich pucharach kilka miesięcy później nie zaistnieli. Odpadli w 1/32 Pucharu UEFA z Admirą Wacker (2:5, 1:1). Co innego Katowiczanie, którzy w 1/16 tych samych rozgrywek wyeliminowali m.in. francuskie Bordeaux ze słynnym Zinedinem Zidanem w składzie. Zatrzymał ich dopiero w walce o ćwierćfinał Bayer Leverkusen.
Potem dwóch górnośląskich ekip w pucharach jednocześnie już nie było (nie liczymy letniego Pucharu Intertoto, gdzie każdy mógł zagrać). Teraz znowu Europa zagości na Górnym Śląsku. Zabrzanie szykują się do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po przetasowaniach w ten weekend wiadomo, że zagrają z kimś z „ligowej ścieżki” Champions League: słynnym Fenerbahce, które walkę o tytuł mistrza Turcji przegrało z Galatasaray, a gdzie gwiazdami są tacy piłkarze, jak bramkarz Ederson, pomocnik Matteo Guendouzi, napastnicy Fred czy Nene Dorgeles, lub też z wicemistrzem Austrii Sturmem Graz. Tam akurat gra Filip Rózga, który w sezonie zagrał w 20 meczach, strzelił dwa gole i dorzucił asystę.
GieKSa? W drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji, która zacznie się w tygodniu poprzedzającym start ekstraklasy (piątek, 24 lipca), będzie rozstawiona i może trafić na „egzotycznego” przeciwnika z Gibraltaru, Irlandii Północnej czy choćby Malty. Lekceważyć nikogo oczywiście nie można, a mówił o tym niedawno w „Sporcie” były zawodnik GKS Mariusz Muszalik, który grał w ostatniej europejskiej przygodzie Katowiczan latem 2003 roku, kiedy zespół ze stolicy Górnego Śląska nie dał rady macedońskiej Cementarnicy Skopie…
Skoro terytorialnie jesteśmy na Śląsku, to spójrzmy tuż za naszą granicę, do Karwiny, gdzie przecież od lat trenuje wielu młodych polskich chłopaków (w MFK uczyli się futbolowego ABC m.in. Dawid Błanik czy Maciej Ambrosiewicz). Zresztą protoplastą MFK jest założona w 1919 roku w tym mieście Polonia Karwina. To nasze Zaolzie. W listopadzie zeszłego roku w tym górniczym mieście po raz pierwszy gościła reprezentacja Czech. W sparingowym meczu z San Marino zadebiutował Patrik Hellebrand z Górnika.
Teraz drużyna z miasta leżącego na Śląsku Cieszyńskim nad Olzą osiągnęła swój największy sukces w historii; zdobyła Puchar Czech, pokonując w półfinale sąsiada Banika Ostrawa (broni się przed spadkiem w barażach), a w grze o trofeum 20 maja zespół z Jablonca. Jako że czeska liga ma wyższy ranking od ekstraklasy, to MFK Karvina od razu wylądowała w fazie play off Ligi Europy, a więc ostatniej eliminacyjnej rundzie. Nawet jak tam przegra, to i tak w najgorszym razie wyląduje w fazie ligowej Conference League! Oby i nasze kluby doczekały się kiedyś takiego rozstawienia.
Pucharowego grania pod koniec lipca i w sierpniu w naszym regionie nie zabraknie (oby i jesienią nie!), a nie zapominamy też oczywiście o Rakowie. Choć Częstochowa to nie Górny Śląsk, ale też drużyna z naszego województwa. Zaprawiona w pucharowych bojach jedenastka spod Jasnej Góry będzie miała coś w nowym sezonie do udowodnienia. Oby poszło jej tak dobrze, jak parę miesięcy temu, gdy zagrała w 1/8 Ligi Konferencji.
