Wielcy na kolanach
Atletico Madryt i Inter Mediolan nie były w stanie wygrać z niżej notowanymi zespołami w pierwszej odsłonie play offu o udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów
Bodo/Glimt jest bezlitosne - po wygranych z Manchesterem City i Atletico Madryt pokonało Inter Mediolan! Fot. PAP/EPA
LIGA MISTRZÓW
Karabach miał sprawić, że Azerbejdżan poczuje dumę. Po to zespół Qurbana Qurbanova awansował do fazy pucharowej , żeby pokazać się z dobrej strony na tle Newcastle w play offie. Azerowie byli bojowo nastawieni, ale gdy tylko usłyszeli pierwszy gwizdek... spanikowali.
Trudny wieczór Kochalskiego
Nie da się inaczej wyjaśnić błędów, które popełniali defensorzy ekipy z Agdamu. Mateusz Kochalski, który bronił dostępu do bramki Karabachu, od pierwszych minut miał ręce pełne roboty, ale nie był w stanie zatrzymać atakujących Anglików. Już w 3 minucie Anthony Gordon wpisał się na listę strzelców. Chwilę później było już 2:0 po bramce Malicka Thiawa. Co gorsza, do końca pierwszej połowy Newcastle zdobyło jeszcze trzy bramki, wszystkie autorstwa Gordona, który dwa razy wykorzystał rzut karny. Przy jednym z nich faulował Kochalski, który próbował ratować fatalną pomyłkę defensywy.
Karabach był na łopatkach, rozmontowany, bezradny. Po przerwie tylko delikatnie się poprawił. Zdobył gola zmniejszającego straty, ale zaraz potem stracił kolejnego. Mecz zakończył się wynikiem 1:6 i Azerowie jeszcze przed rewanżem na Wyspach wypisali się z walki o awans do 1/8 finału.
Wszedł za późno
Trener Interu Cristian Chivu dał odpocząć Piotrowi Zielińskiemu. Polak w ostatnich tygodniach był jednym z najlepszych zawodników mediolańskiego zespołu, ale w środowy wieczór podczas rywalizacji z Bodo/Glimt usiadł na ławce rezerwowych. Rumuński trener zapewne stwierdził, że rywalizacja w Norwegii nie będzie wielkim wyzwaniem. Pomylił się…
Gospodarze w 20 minucie wyszli na prowadzenie, robiąc pod górkę przyjezdnym z Lombardii. Inter musiał się spiąć i 10 minut później doprowadził do wyrównania dzięki bramce Pio Esposito. Wynik starcia wciąż pozostawał jednak niewiadomą – remis utrzymał się do końca pierwszej połowy, a Bodo/Glimt nie miało zamiaru odpuszczać. Znów ruszyło do ataku i znów zaskoczyło Inter.
W 61 minucie po raz drugi wyszło na prowadzenie, a 3 minuty później było już 3:1! Mediolan był w szoku! Chivu musiał sięgnąć po posiłki, wprowadził Zielińskiego na plac gry, ale na odrabianie strat było już za późno. Podczas rewanżu w Mediolanie Inter ma do odrobienia dwie bramki straty. Bodo/Glimt po raz kolejny zachwyciło. W styczniu w dwóch meczach fazy ligowej Champions League wygrało z Manchesterem City 3:1 i Atletico Madryt 2:1. Świetna seria Norwegów trwa!
Demony powróciły
Furorę w Atletico robi Ademola Lookman. Nigeryjczyk dołączył do zespołu Diego Simeone na początku lutego i od tego momentu zdobył dwa gole w dwóch meczach Pucharu Króla, będąc jednym z najlepszych zawodników na boisku. Wczoraj mógł po raz pierwszy zagrać w nowych barwach w Lidze Mistrzów. Los Colchoneros grali z Club Brugge, Lookman znalazł się w pierwszym składzie i zdobył bramkę na 2:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Wydawało się, że Atletico jest na prostej drodze do zwycięstwa. Tymczasem po zmianie stron odmienił się kompletnie obraz gry i do głosu doszli gospodarze. Do Atletico wróciły demony, które nawiedzają go w ostatnich tygodniach w lidze, gdy przegrał z Betisem (0:1) i Rayo Vallecano (0:3). Próbowało odwrócić klątwę, pomógł im w tym defensor Bruggi Joel Ordonez, który zdobył gola samobójczego, ale… to nie wystarczyło. W 90 minucie gospodarze doprowadzili do remisu, który utrzymał się do ostatniego gwizdka.
Wykorzystali szansę
Przez całą pierwszą połowę starcia z Olympiakosem Bayer Leverkusen był w ofensywie. Niemiecka drużyna miała mnóstwo okazji do tego, żeby pokonać bramkarza, ale raziła wręcz nieskutecznością. Przyjezdni z Leverkusen niemal zostali ukarani pod koniec pierwszej części gry, gdy piłkę w siatce umieścił Ayoub El Kaabi. Po długiej analizie VAR sędziowie wypatrzyli jednak, że po jego uderzeniu piłka otarła się o plecy Mehdiego Taremiego, który był na spalonym. Bayer odetchnął z ulgą, otrzymał drugą szansę od losu i… skorzystał z niej. Sprawy w swoje ręce wziął Patrik Schick, który ustrzelił dublet, gwarantując Bayerowi zwycięstwo.
Kacper Janoszka
◼ Karabach – Newcastle 1:6 (0:5)0:1 – Gordon (3), 0:2 – Thiaw (8), 0:3 – Gordan (32, karny), 0:4 – Gordon (33), 0:5 – Gordon (45+1, karny), 1:5 – Cafarqulijew (54), 1:6 – Murphy (72)
◼ Bodo/Glimt – Inter Mediolan 3:1 (1:1)1:0 – Fet (20), 1:1 – Esposito (30), 2:1 – Hauge (61), 3:1 – Hogh (64)
◼ Club Brugge – Atletico Madryt 3:3 (0:2)0:1 – Alvarez (8, karny), 0:2 – Lookman (45+4), 1:2 – Onyedika (52), 2:2 – Tresoldi (60), 2:3 – Odronez (79, samobójcza), 3:3 – Tzolis (90)
◼ Olympiakos – Bayer Leverkusen 0:2 (0:0)0:1 – Schick (60), 0:2 – Schick (63)
