Wieczór jak z horroru
Szwedzi podkręcają atmosferę. Do walki z Polakami o wszystko poprowadzi ich „potwór z Arsenalu”.
Viktor Gyokeres pozdrawia Polaków, a nie przewiduje dla nas litości... Fot. Gleb Soboliev/PressFocus
Wyniki półfinałowych barażowy w Warszawie i Walencji zostały w Szwecji ocenione jako w miarę przewidywalne. Choć stawka była ogromna, to polsko-szwedzki duet poradził sobie tak, jak się spodziewano, choć Biało-czerwoni mieli jednak dużo trudniejszą przeprawę z Albanią niż reprezentacja Blagult (Niebiesko-żółtych) z „Sinno-żowcimi” (...Niebiesko-żółtymi).
Szwedzi nie zapomnieli
Mecz na Estadi Ciutat de Valencia był wręcz pokazem siły szwedzkiego futbolu pod wodzą nowego selekcjonera - Grahama Pottera. Portal „Fotbollskanalen” ocenił, że w Hiszpanii zobaczyliśmy „starą, cyniczną, defensywną Szwecję z szybkim, dobrym atakiem, gdzie bryluje straszny potwór
W wielu szwedzkich mediach zapanował wręcz szał po zwycięstwie nad naszymi wschodnimi sąsiadami, panuje też przekonanie, że drużyna narodowa na pewno pojedzie na mundial. Mało tego: będzie tam w stanie dotrzeć do półfinału - jak w USA w 1994 roku! Szwedzi podkręcają więc atmosferę zapewniając, że na Strawberry Arenie w Solnej możemy spodziewać się „prawdziwie żądnych krwi Wikingów w walce o wszystko". Do tego przepełnionych chęcią zemsty za klęskę z Polską na Stadionie Śląskim w poprzednim barażowym finale o paszporty na mistrzostwa świata 2022 w Katarze. Skandynawowie nie zapomnieli, że nie zdołał ich uratować nawet Zlatan Ibrahimović. Teraz nie będzie to miało jednak żadnego znaczenia.
Walczą razem z całym narodem
Szwedzi nie lekceważą nieprzewidywalnej Polski z jej gigantem Robertem Lewandowskim i zapowiadają, że we wtorek szykuje się wieczór jak z prawdziwego horroru. - To będzie trudny mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie z jakościowymi zawodnikami. Musimy się dobrze przygotować. Mam nadzieję, że wszyscy fani są tak samo podekscytowani jak my - podkreślił Victor Lindelof, kapitan reprezentacji Szwecji. Z kolei Jesper Karlstroem, były piłkarz Lecha Poznań, cytowany przez serwis fotbollskanalen.se. dorzucił - To wygląda jak przeznaczenie, przed nami kolejny mecz z Polską o mundial, jednak tym razem u siebie. To będzie niesamowite spotkanie. Walczymy razem z całym szwedzkim narodem – zaznaczył nieco pompatycznie.
Zbigniew Cieńciała
