Widać słabość
W pierwszym sparingu GKS-u Tychy karty rozdawali II-ligowcy z Polonii Bytom.
Złe miłego początki, ale trener tyszan, Artur Skowronek, wierzy w dobrą wiosnę.
Przez długie zimowe wieczory kibice GKS-u Tychy mogli się karmić obietnicami składanymi przez piłkarzy i sztab szkoleniowy, że po udanym finiszu rundy jesiennej przyjdzie piękna wiosna. Ci, którzy czekali na pierwszy sparing podopiecznych Artura Skowronka, mają prawo czuć się oszukani. W grze kontrolnej w II-ligową Polonią Bytom
„Trójkolorowi" zostali bowiem rzuceni na kolana.
Szczególnie szwankowała gra w obronie, a zwłaszcza w wyprowadzaniu piłki spod swojej bramki. W pierwszej połowie gospodarze wykorzystali przewagę dwukrotnie. Najpierw po zagraniu ręką Nemanji Nedcicia w swoim polu karnym Kamil Wojtyra w 15 min posłał piłkę z „wapna” w okienko, a niespełna kwadrans później wykorzystał prezent Marcela Łubika. Bramkarz gości podał bowiem futbolówkę na 5 metrze wprost pod nogę napastnika Polonii i strzał do pustej bramki był formalnością. Było też kilka groźnych akcji, w których spalony ratował tyszan, a z ich strony tylko Wiktor Niewiarowski wykazywał ochotę do gry w ofensywie.
Po przerwie Niewiarowski i dziesiątka zmienników ostro ruszyli do ataku i po rzucie rożnym, wykonanym przez Juliusa Ertlthalera, Karol Szymkowiak w 50 min tak niefortunnie interweniował w polu bramkowym, że skierował piłkę do swojej bramki. Więcej goli tyszanie już nie strzelili, za to ich niefrasobliwa (czytaj - nieumiejętna) gra w wyprowadzaniu piłki spod swojej bramki przyniosła gola bytomianom: strzałem z 20 metra w 72 min Daniel Ściślak ustalił wynik. Bliski jego podwyższenia był w 81 min Wojtyra, ale jego strzał z połowy boiska efektowną paradą przed polem karnym obronił Kacper Kołotyło.
1:0 – Wojtyra, 15 min (karny), 2:0 - Wojtyra, 29 min, 2:1 – Szymkowiak, 50 min (samobójcza); 3:1 – Ściślak, 72 min
POLONIA: Szymkowiak (80. Rybacki) – Szymusik (46. Wiśniewski), Michalski (46. Piekarski), Krzyżak (67. Michalski), Szywacz (46. Tomaszewski), Stefański (46. Zieliński) – Steblecki (46. Mirowski, 66. Łabojko), Gajda (46. Konieczny), Łabojko (46. Ściślak), Kwiatkowski (46. Szumilas) – Wojtyra. Trener Łukasz TOMCZYK.
GKS: Łubik – Nedić, Tecław, Hołownia – Dzięgielewski, Bieroński, Gębala, Krzak – Rumin, Śpiączka, Niewiarowski, II połowa: Kołotyło - Budnicki, Żytek, Brzęk – Niewiarowski (67. Dzięgielewski), Szapkowski, Kurtaran, Błachewicz – Ertlthaler, Stangret, Kubik. Trener Artur SKOWRONEK.
