Wiara w zespół
Barcelona bez kluczowych zawodników będzie musiała walczyć o awans do finału Pucharu Króla z Atletico.
Obrazek bardzo symboliczny: dłoń Roberta Lewandowskiego wyciągnięta w stronę Ferrana Torresa. Być może Hansi Flick znajdzie miejsce w jedenastce dla nich obu. Fot. Sergio Ruiz/pressinphoto/SIPA USA/PressFocus
HISZPANIA
Przed Barceloną ważny mecz – półfinał Pucharu Króla, pierwsza odsłona dwumeczu z Atletico Madryt. To wielkie wydarzenie, a przeciwnik z pewnością wysoko zawiesi poprzeczkę. Blaugrana zmaga się natomiast z problemami kadrowymi, które będą trudne do zatuszowania. Wciąż brakuje Raphinhi, który powoli wraca do pełni sprawności, ale jego występ przeciwko Los Colchoneros jest wątpliwy. We wtorek nie trenował z drużyną. – Powoli. Musimy się nim opiekować, bo to zawodnik, który daje z siebie wszystko w każdym meczu, gra z wielką intensywnością. I kiedy coś jest nie tak, musimy być bardzo ostrożni. Niech dba o swoje ciało, a my musimy go w tym wspierać – powiedział Hansi Flick, opiekun Dumy Katalonii.
Dyskomfort w kolanie
Na tym jednak kłopoty niemieckiego szkoleniowca się nie kończą, ponieważ do gry nie będzie gotowy naturalny zastępca Brazylijczyka, Marcus Rashford. Anglik odczuwa dyskomfort w kolanie po ostatniej kolejce. – Nie jest to dobra wiadomość, ale mam wiarę w swój zespół. Stawiamy czoła wyzwaniom i trudnym sytuacjom. Zagramy z fantastycznym rywalem. Oglądałem jego mecz z Betisem w Pucharze Króla (Atletico wygrało 5:0 – przyp. red.) i byłem zaskoczony, jak dobrze zagrał – stwierdził niemiecki szkoleniowiec. Z uwagi na to, że jest uprzejmym człowiekiem, nie wspomniał o tym, że zaledwie kilka dni później Los Colchoneros znów zagrali z Betisem w ramach rozgrywek ligowych i przegrali 0:1 przed własną publicznością.
Kilka opcji
Hansi Flick nie zdradził pomysłu na to, kto zagra w roli lewoskrzydłowego. Wczoraj przekazał jedynie, że ma już plan na to, jak zastąpić Rashforda i Raphinhę. 60-letni trener ma kilka opcji. Jedną z nich będzie gra z Robertem Lewandowskim w roli „dziewiątki” i przesunięcie Ferrana Torresa na skrzydło. Bardziej ryzykowną opcją byłoby postawienie na Roony’ego Bardghjiego, który rozegrał już kilkanaście meczów w barwach Barcelony, ale wciąż jest niedoświadczonym zawodnikiem. Kolejnym zastępcą na skrzydle mógłby być Joao Cancelo, który w zimowym oknie transferowym został wypożyczony z Al-Hilal. Niezależnie jednak od tego, na jaką opcję postawi Flick, Barca straciła dwa silne ogniwa na lewej stronie, które wydają się nie do zastąpienia.
Potrzebują kibiców
Na tym ma zamiar skorzystać Diego Simeone, trener Atletico. Co prawda podczas konferencji prasowej stwierdził, że nie ma zamiaru myśleć o rywalach, a o swojej drużynie, ale nie da się ukryć, że Barcelona straciła znaczną siłę rażenia. Rashford w ostatnich trzech meczach w lidze, w których grał, zdobył dwie bramki. Z kolei Raphinha w tym sezonie ośmiokrotnie wpisał się na listę strzelców, utrzymując genialną formę sprzed sezonu.
Osłabienie rywala musi pozytywnie wpłynąć na grę Atletico, tym bardziej że będzie się chciało zrehabilitować za weekendową porażkę u siebie. – Kluczem do zwycięstwa będą nasi kibice. Są dla nas niezwykle ważni. Oczywiście największy wpływ na grę mają piłkarze, ale potrzebujemy naszych fanów. Musimy otrzymać od niech energię i przenieść ją na boisko. Wierzę w to, że awansujemy do finału. Mam wiarę we wszystko, co robię, każdego dnia – podkreślił Simeone.
Wiara nie umarła w Argentyńczyku pomimo tego, że ostatni raz do finału Pucharu Króla awansował w sezonie 2012/13, w swoim drugim roku w roli trenera Los Colchoneros. Wówczas jego podopieczni wygrali z Realem Madryt 2:1 po dogrywce. Od tamtego momentu Simeone towarzyszy pasmo niepowodzeń w Copa del Rey. Dziś zagra w trzecim półfinale z rzędu. Czy wykona pierwszy krok do tego, żeby zagrać mecz o wszystko po 13 latach przerwy?
Kacper Janoszka
CZY WIESZ, ŻE…
Gdy 13 lat temu Atletico po raz ostatni awansowało do finału Pucharu Króla, uczestnikiem tych zdarzeń był nie tylko Diego Simeone, który wciąż jest trenerem Los Colchoneros, ale także pomocnik Koke, będący obecnie kapitanem zespołu.
