Wiara i nadzieja
Trener Daniel Myśliwiec zjechał z trasy prowadzącej gliwiczan do I ligi i nie zamierza wracać na tę drogę.
W Piaście wierzą, że wiosną powodów do radości będzie zdecydowanie więcej niż jesienią. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
Jeszcze kilka sezonów temu Piast był traktowany jako mały klub, który miejskie pieniądze potrafi wydawać z głową i pokazywać bogatszym, że można. Karta się jednak odwróciła i na Piasta spadły typowe problemy polskich klubów: wydawanie za dużych kwot na kontrakty, problemy finansowe oraz łatanie dziur z miejskich pieniędzy. Do tego doszła nudna gra, brak skuteczności i Piasta nie było za co chwalić w pierwszej części sezonu. Miejsce spadkowe według wielu obserwatorów było zasłużone, pojawiły się nawet głosy, że gliwicki klub nie przystaje już do rozwijającej i coraz bogatszej ekstraklasy.
Kłam temu zadał jednak trener Daniel Myśliwiec, który zdecydował się objąć zespół w trudnym momencie i położeniu. Były szkoleniowiec Widzewa musiał „rzeźbić” w materiale, który miał i… szybko okazało, że się da. Zespół, który zanudzał bezproduktywnymi podaniami, nagle potrafił narzucić swój styl gry w meczach z Legią, Lechem czy Rakowem. Gliwiczanie zaczęli grać odważniej i pokazywali charakter, choćby w wyjazdowym spotkaniu z GKS-em Katowice. Czarno-szary obraz piastowskiej rzeczywistości zaczął nabierać kolorów, a gra rumieńców. Końcówka roku była wręcz wyśmienita, dzięki czemu Piast dogonił rywali i wydostał się nawet ze strefy spadkowej. Choć końca walki o utrzymanie na razie nie widać, a do ligowego spokoju droga jest jeszcze daleka, to w końcu przy Okrzei powiało wiarą i nadzieją. W Piaście wiedzą, że to naprawdę nie musi być koniec ekstraklasowej piłki w Gliwicach i że tę drużynę stać na ciekawą i skuteczną grę. Wiosna ma to potwierdzić. Wielu zawodników nie było jesienią w optymalnej formie, niektórzy borykali się z procesem aklimatyzacji lub kontuzjami. Kilka kosmetycznych zmian w kadrze i… czas, który zimą ma działać na korzyść trenera Myśliwca to przepis na dużo lepszą rundę. Zobaczymy, czy ekstraklasowa rzeczywistość będzie tak prosta, jak pisane przed chwilą słowa…
(KRIS)
