Warto rozmawiać

Niezadowolony trener Kim Rasmussen już w pierwszej połowie dwukrotnie poprosił o czas i Ostrowianie ruszyli po zwycięstwo.

Kamil Adamski – fantastyczny na rozegraniu, pewny na linii siedmiu metrów. Fot. Adam Warżawa / PAP

ORLEN SUPERLIGA MĘŻCZYZN

Kwidzyn nigdy nie był łatwym terenem dla Ostrovii. Powiedzieć, że zawsze dostawała tam w łeb, to nic nie powiedzieć. – Postaramy się odwrócić historię, choć wiemy, że łatwo nie będzie – mówił przed meczem duński szkoleniowiec Biało-czerwonych. Kim Rasmussen najwyraźniej wiedział, co mówi, bo początek pierwszego meczu ćwierćfinałowego toczył się po myśli Kwidzynian, prowadzonych przez urodzonego w... Ostrowie Wielkopolskim Bartłomieja Jaszkę. Gospodarzom wychodziło prawie wszystko, a ich rywalom prawie nic. Nie odbijało się to za bardzo na wyniku, ale Rasmussen wolał nie ryzykować. Zawołał swych chłopaków, wyklarował im, że taka postawa brązowym medalistom poprzedniego sezonu zwyczajnie nie przystoi i polecił, by realizowali założenia. W 21 minucie (10:7) nie pomogło, więc po niespełna... trzech minutach (12:7) trener zawołał ich jeszcze raz i wtedy zaskoczyli! Więcej ruchu w ataku sprawiło, że pogubił się podstawowy obrońca MMTS-u. Ryszard Landzwojczak uderzył w twarz przebiegającego przez strefę rywala i gdy oglądał siódmą (!) w sezonie czerwoną kartkę, nawet nie protestował. Od tego momentu Ostrowianie ruszyli na maksa, a swą wyższość dyrygowana przez będącego w świetnej formie Kamila Adamskiego (niech selekcjoner Jota Gonzalez zobaczy, co ten środkowy wyprawia!) drużyna udokumentowała w drugiej połowie. Wynik w pełni oddaje przewagę gości, ale... – To jeszcze nie koniec. Prawdziwych mężczyzn nie poznaje się po tym, jak zaczynają, ale jak kończą – zastrzegł Leon Łazarczyk, rozgrywający MMTS-u, a słowa te brzmiały jak chęć wzięcia rewanżu na przeciwnikach. Do poniedziałku trochę zostało...


◼ Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 23:31 (14:12)

KWIDZYN: Zakreta, Pisarkiewicz - Mucha, Milicević 7/4, K. Pilitowski 4/1, Landzwojczak (CZK, 23 min - atak na twarz), Łazarczyk 6, Malczak 1, Skierka 1, Potoczny, Stempin, Bekisz 1, Czarnecki 1, Kostro 2, Lewczyk. Kary: 8 min. Trener Bartłomiej JASZKA.

OSTROVIA: Ligarzewski, Krekora, Zimny - Klopsteg 1, Smolikow 2, K. Adamski 8/4, Kamyszek 1, Frankowski 4, Misiejuk 1, Marciniak 1/1, Gawaszeliszwili 5, Szpera, Burzak 4, Urbaniak 2, Krok 2. Kary: 16 min. Trener Kim RASMUSSEN.

Stan rywalizacji 0-1.

◼  Awansem: Stal Mielec - Orlen Wisła Płock 23:35 (14:21), Netland MKS Kalisz - Industria Kielce 21:37 (12:17)

◼  KGHM Chrobry Głogów - PGE Wybrzeże Gdańsk niedziela, 12.30

Drugie mecze ćwierćfinałowe - 25-29 kwietnia: Płock - Stal, Kielce - Kalisz, Ostrovia - Kwidzyn, Wybrzeże - Chrobry.

GRUPA SPADKOWA

◼  Corotop Gwardia Opole - KS Lotto Puławy 36:28 (18:14)

GWARDIA: Balcerek, Sowiak - Wojdan 4, Kamiński 5, Kowalczyk 2, Janikowski 5, Protsiuk 3, Milewski, Pelidija 4/3, Rugała 2, Jendryca 2, Wrzesiński 3, Zarzycki 2, Wilisowski 2, Aksamit 2. Kary: 10 min. Trener Bartosz JURECKI.

PUŁAWY: Petkovski, Ciupa - Komarzewski 8/5, Adamczewski 2, Łyżwa, Jaworski 3, Racotea 2, Sawickij 1, Wisiński 3, Cacak 3, Bereziński 2, Kowalik 4. Kary: 8 min. Trener Piotr DROPEK.

◼  MKS Piotrkowianin - MKS Zagłębie Lubin 31:32 (13:13)

Zepter KPR Legionowo pauzowało

9. Legionowo

24

30

662:680

10. Gwardia

25

30

708:754

11. Piotrkowianin

25

13

667:814

12. Zagłębie

25

11

686:884

13. Puławy

25

10

714:920

2. seria grupy spadkowej - 27-29 kwietnia: Zagłębie - Legionowo, Gwardia - Piotrkowianin, Puławy pauzują.

(mha)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się