Wart miliony
Gwiazdy imponują serią punktową w dwunastu spotkaniach.
Jim Oettinger zachwyca świetną formą, ale ma też solidne wsparcie w kolegach. Fot. SIPA/USA / Press Focus
NHL
Jim Nill, dyrektor generalny Dallas Stars, uznał, że Jim Oettinger jest wart wszystkich pieniędzy i trzeba go za wszelką cenę zatrzymać w drużynie. Rok temu, w październiku 26-letni bramkarz, reprezentant USA, podpisał 8-letni kontrakt o wartości 66 mln USD. Wszyscy eksperci są zgodni, że jest jednym najlepszych golkiperów w lidze, o czym też świadczą świetne statystyki. Zaczynał jako zawodnik nr 3 na tej pozycji (2019 r.), za Bradenem Holtbym oraz Antonem Chudobinem, ale po roku z niewielkim okładem był już „jedynką”. Teraz w wygranym meczu wyjazdowym z New Jersey Devils 3:0 (0:0, 2:0, 1:0) obronił 30 strzałów, zaś jego koledzy mocno go wsparli i jeszcze 24 uderzenia zablokowali. To było jego drugie czyste konto w sezonie oraz czternaste w karierze. Oeettinger od 15 lat współpracuje z trenerem Dave'em Rogalskim, który odpowiada za szkolenie bramkarzy w... New Jersey.
Gwiazdy pojawiły się New Jersey bez swojego czołowego napastnika Tylera Seguina, który już prawdopodobnie nie wystąpi do końca sezonu. Podczas wtorkowego spotkania z NY Rangers (2:3 po dogrywce) zerwał więzadło krzyżowe przednie. To spora strata, ale jego nieobecność nie przeszkodziła w wygranej. Tym samym Gwiazdy mogą pochwalić się serią punktową w 12 spotkaniach wyjazdowych (8 zwycięstw i 4 porażki w dodatkowym czasie).
Jacob Markstrom, bramkarz Diabłów, robił, co mógł i zaliczył 25 skutecznych interwencji, jednak nie sprostał uderzeniom Miro Heiskanena (32), który asystował przy trafieniu Mikki Rantanena (48). Ponadto pokonał go jeszcze Jason Robertson (38). Gwiazdy imponowały grą obronną, zwłaszcza podczas osłabień, to właśnie defensywa było podstawą cennego sukcesu. By przejąć kontrolę nad meczem, trzeba zdobyć gola, ale nie potrafiliśmy tego uczynić przez połowę meczu. Potem popełniliśmy kilka błędów i zapłaciliśmy karę – perorował trener pokonanych, Sheldon Keefe.
Hokeiści Anaheim Ducks na własnej tafli ponieśli nieoczekiwaną klęskę z Utah Mammoth 0:7 (0:2, 0:2, 0:3). Karel Vejmelka popisał się 27 udanymi interwencjami i to było jego pierwsze czyste konto w sezonie oraz siódme w lidze. André Tourigny, trener Mamutów, tonował euforię i przekonywał, że to zaledwie jeden mecz. Przed tym efektownym zwycięstwem były cztery przegrane.
New Jersey – Dallas 0:3, Anaheim – Utah 0:7, San Jose -Washington 1:7, Philadelphia – Buffalo 5:2, Montreal – Winnipeg 3:2 po karnych.
(ws)
