Warszawski dublet w play offach

Dziki i Legia wygrały swoje pierwsze mecze w ćwierćfinale rozgrywek.

Andrzej Pluta kontra Ronald Curry Jr. Takich pojedynków nie brakowało w czwartek w Warszawie. Fot. PAP / Leszek Szymański

ORLEN BASKET LIGA

W czwartek rywalizację w play off rozpoczęły cztery kolejne zespoły. W Sopocie niespodzianka – Dziki pewnie ograły Trefla i zyskały atut własnego boiska. Zespół z Warszawy miał tego wieczoru trzech bohaterów – Tahlika Chaveza (22 punkty, 5 trójek, 4 asysty), Darnella Edge (24 punkty, 5/5 za trzy, 5 zbiórek, 6 asyst) oraz Grzegorza Kamińskiego (21 punktów, 3/3 za trzy). Goście rewelacyjnie grali w ofensywie – ustrzelili aż 107 punktów, mieli 17 trójek przy 56-procentowej skuteczności. – Oni niesamowicie rzucali. 17 na 30 w trójkach to mówi bardzo dużo o przebiegu tego meczu – przyznał trener Trefla, Mikko Larkas. – To na razie tylko jeden mecz. Musimy usiąść i zastanowić się, co trzeba zmienić, by wygrać kolejne spotkania – dodał.

Dla Dzików ta wygrana jest historyczna. To pierwsze zwycięstwo w fazie play off ekstraklasy w dziejach klubu. – Jestem bardzo zadowolony z tego meczu, nawet nie tyle z wyniku, co z tego, jak się prezentowaliśmy. Trzymaliśmy się razem, realizowaliśmy nasz plan, każdy wniósł coś pozytywnego – ocenił trener Dzików, Marco Legowich.

W Warszawie w hali na Bemowie obrońcy tytułu podejmowali MKS, który do play offów dotarł dzięki dwóm wygranym w barażach. W pierwszej kwarcie Zieloni Kanonierzy zaliczyli serię punktową 11:0 i prowadzili po tej części 11 oczkami. Goście zupełnie nie mieli pomysłu na powstrzymanie Legii, w efekcie w połowie trzeciej kwarty przewaga faworytów sięgnęła 22 „oczek” (66:44). Zawodnicy z Dąbrowy Górniczej całkiem nieźle radzili sobie pod tablicami, jednak byli bezradni wobec kolejnych rzutów zza łuku w wykonaniu Andrzeja Pluty, Michała Kolendy czy Shane Huntera. Gdy na koniec trzeciej kwarty przewaga miejscowych wyniosła 26 punktów, wynik był już  przesądzony.


◼ Energa Trefl Sopot - Dziki Warszawa 92:107 (23:23, 20:26, 22:27, 27:31)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0 dla Dzików.

SOPOT: Scruggs 10 (1x3), Sherfield 16 (2x3), Suurorg 14 (1x3), Kacinas 11 (1x3), Goins 9 (1x3) – Kiejzik, Nowicki, Zapała 4, Addae-Wusu 19 (2x3), Schenk 9 (1x3). Trener Mikko LARKAS.

WARSZAWA: Vander Plas 10 (1x3), Horton 4 (1x3), Edge 23 (5x3), Soares 12 (2x3), Frąckiewicz 6 – Aleksandrowicz, Grochowski, Kempa 4, Kamiński 21 (3x3), Chavez 22 (5x3), Oguama 5. Trener Marco LEGOVICH.

Legia Warszawa - MKS Dąbrowa Górnicza 100:66 (26:15, 22:19, 29:17, 23:15)

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0 dla Legii.

WARSZAWA: Graves 11 (3x3), Pluta 6 (2x3), Kolenda 13 (3x3), Hunter 19 (2x3), Ponsar 11 – Czapla, Tomaszewski 2, Brewton III 12 (2x3), Siliņs 8 (2x3), Dąbrowski 2, Thompson 12 (2x3), Wilczek 4. Trener Heiko RANNULA.

DĄBROWA GÓRNICZA: Bonner 9 (3x3), Montgomery Jr 4, Muhammad 8, Curry Jr 4, Peterka 9 (1x3) – Wojdała 4 (1x3), Piechowicz 6 (2x3), Załucki 6 (2x3), Thomas 1, Musiał 4, Woźny 1, Bogucki 10. Trener Artur GRONEK.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się