Warszawa za burtą
Obie stołeczne ekipy zostały wyeliminowane na etapie ćwierćfinałów. Śląsk przez 40 minut kontrolował mecz z Dzikami.
Śląsk pokonał Dziki głównie dzięki świetnej drugiej kwarcie. Fot. PAP/Art Service
Mecz Śląska z Dzikami zapowiadał się bardzo interesująco. Oba zespoły plasują się w ligowej czołówce, oba są złaknione sukcesów. Faworytem był Śląsk, ale pierwsza kwarta toczyła się według zasady kosz za kosz. W drugiej Wrocławianie przestali żartować - przez parkiet przeszedł istny tajfun, seria punktowa 19:2 budziła uznanie kibiców na trybunach Arena Sosnowiec. Śląsk odskoczył na 18 „oczek” (44:26). - Dziki żyją z kontrataków oraz zbiórek w ataku. Na to musimy uważać w drugiej połowie. Na razie trzymamy się planu i oby tak dalej - mówił w przerwie przed kamerami Polsatu Sport Błażej Kulikowski, skrzydłowy Śląska. Ambitne Dziki w drugiej połowie rozpoczęły pogoń, mocno zmniejszyły straty, ale na więcej otrzaskana w pucharowych bojach w Europie drużyna z Wrocławia nie pozwoliła. Numerem jeden byli podkoszowi Śląska - Jakub Urbaniak (14 punktów, 8 zbiórek) i Stefan Djordjević (21 punktów, 10/11 z gry). - Zdominowali nas fizycznością, nie istnieliśmy pod koszami - przyznał po meczu Łukasz Frąckiewicz, środkowy Dzików.
W sobotnich półfinałach Trefl zagra z Górnikiem Wałbrzych, a Śląsk z Zastalem.
W Sosnowcu, w ramach finałowego turnieju Pucharu Polski, pojawią się też najlepsze zespoły w koszykówce na wózkach. W niedzielę o 13.00 rozegrany zostanie Superpuchar Polski w tej odmianie basketu. O tytuł powalczą najlepsze drużyny w kraju: Orto-Medico Scyzory Kielce i KSS Mustang Kielce. „Nie przegap starcia aktualnych mistrzów kraju ze zdobywcami Pucharu i Superpucharu. Jeśli szukasz prawdziwych emocji i pięknej walki o zwycięstwo mimo przeciwności, to właśnie wydarzenie dla ciebie” - zachęca strona federacji. Wstęp na to wydarzenie jest bezpłatny. W ostatnich meczach raz wygrywała drużyna z Kielc (87:65), a raz z Konina (66:65).
WROCŁAW: Urbaniak 14, Kirkwood 10, Penava, Sanon 5 (1x3), Nizioł 12 - Nunez 10 (3x3), Wiśniewski 2, Kulikowski 10 (2x3), Czerniewicz, Coleman-Jones 7 (1x3), Djordjević 21. Trener Ainars BAGATSKIS.
WARSZAWA: Vander Plas 14 (1x3), Horton 13 (3x3), Edge 22 (4x3), Soares 10 (2x3), Frąckiewicz 1 - Kempa, Kamiński, Chavez 16 (3x3), Oguama 10. Trener Marco LEGOVICH.
SZCZECIN: Popović 16, Novak 3, Gielo 12 (2x3), Freidel 17 (4x3), Roberts 13 (1x3) - Roach 9 (1x3), Egner 2, Dandridge 1, Żołnierewicz 6, Kostrzewski 9. Trener Maciej MAJCHEREK.
ZIELONA GÓRA: Garrison, Mazurczak 15 (2x3), Sulima 3 (1x3), Cartier 20 (2x3), Maughmer 16 (2x3) - Majewski 5 (1x3), Fayne, Konate 6, Lewis 25 (2x3), Woroniecki 3 (1x3). Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.
(pp)
