Walka o baraż
Dwa kluby, których finanse wydają się nieograniczone, muszą walczyć o to, żeby przedłużyć swoją przygodę z Ligą Mistrzów.
Po wygranej w lidze Manchester będzie walczył o trzy punkty w Champions League. Fot. EPA / PAP
Manchester City w trakcie sezonu zmagał się ze sporymi problemami, ale mimo to znajduje się już na 5. miejscu w Premier League i tylko dwa punkty dzielą go od strefy gwarantującej udział w Lidze Mistrzów w kolejnej edycji. Ostatni ligowy mecz potwierdził, że drużyna Pepa Guardioli zaczęła wychodzić na prostą. Niedzielna wygrana 6:0 z Ipswich Town mówi sama za siebie.
Ważny w kontekście zespołu katalońskiego szkoleniowca jest jednak nie tylko wynik, ale także efektowna gra, tym bardziej teraz, na półmetku fazy ligowej LM. W niej „Obywatele” zajmują zaledwie 22. miejsce, czyli jedno z ostatnich, które zapewnia udział w barażach. Przed Wyspiarzami niezwykle ważny mecz przeciwko PSG. Dwa wielkie kluby zmierzą się o to, żeby cokolwiek znaczyć w bieżących zmaganiach Champions League. Paryżanie na razie są na 25. miejscu, czyli są poza strefą barażową!
Tak jak w lidze
Guardiola zdradził, że już podczas spotkania z Ipswich Town zaczął myśleć o starciu z PSG. – Przy wyniku 4:0 myślałem o wyjeździe do Paryża. W Lidze Mistrzów zostały nam dwa mecze. Jeśli wygramy oba, gramy dalej. Jeżeli wygramy jeden, nasze szanse także są duże, ale mimo wszystko musimy zdobywać punkty. Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo jesienią borykaliśmy się z wieloma problemami. Nie graliśmy na naszym poziomie. Mam nadzieję, że w Paryżu zaprezentujemy się tak, jak w meczu z Ipswich – stwierdził Pep Guardiola. W podobnie bojowych nastrojach jest Luis Enrique, który jest opiekunem PSG. W sobotę jego drużyna wygrała ważne spotkanie przeciwko Lens 2:1. – Moment meczu z City po takim zwycięstwie jest dla nas zdecydowanie korzystny – przekazał trener Enrique.
Brak rytmu
Ciekawe spotkanie także przed zespołem, w którym występuje Polak. RB Salzburg pojawi się w środowy wieczór na Santiago Bernabeu, żeby spróbować swoich sił w starciu z zeszłorocznym triumfatorem Ligi Mistrzów, Realem Madryt. Piłkarzem austriackiego zespołu jest Kamil Piątkowski. Nie wiadomo jednak, czy wystąpi w spotkaniu w stolicy Hiszpanii. Podobno klub chce zakończyć współpracę z 24-latkiem, ale na razie nie dokonano żadnych oficjalnych ruchów.
W Austrii, podobnie jak w Polsce, trwa zimowa przerwa, więc ostatni mecz Piątkowski rozegrał 4 grudnia (doznał wówczas kontuzji uda). Ekipa spod znaku czerwonego byka od ponad miesiąca nie rozegrała oficjalnego meczu. Tymczasem „Królewscy” mieli tylko krótką przerwę świąteczną, a po Nowym Roku zdążyli już zagrać w Pucharze Króla, Superpucharze i w La Lidze. Więc nie tylko klasa przeciwnika będzie sporym problemem dla przyjezdnych z Salzburga. Będzie nim także brak rytmu meczowego.
Nadejdzie przełamanie?
Na odbudowę po słabszym meczu ligowym z Empolibędzie miał okazję Piotr Zieliński. Polak był mocno krytykowany przez włoskie media z uwagi na przeciętną formę. Do tej pory pomocnik nie opuścił żadnego meczu w Lidze Mistrzów, więc zapewne w środę trener Simone Inzaghi postawi na niego w starciu przeciwko Sparcie Praga. Rywal nie będzie szczególnie wymagający, więc Polak będzie mógł zabłysnąć. Może w końcu zdobędzie gola lub zaliczy asystę, bo na razie w tych rubrykach statystycznych w Lidze Mistrzów widnieje zero.
Kacper Janoszka
7. KOLEJKA LIGI MISTRZÓWRB Lipsk – Sporting, Szachtar – Brest (oba mecze o godz. 18.45), Milan – Girona, Arsenal – Dinamo Zagrzeb, Celtic – Young Boys, Feyenoord – Bayern, PSG – Manchester City, Real M. – RB Salzburg, Sparta Praga – Inter (wszystkie mecze o godz. 21.00).
