Walka do końca
Remis w Katowicach nie satysfakcjonuje ani GKS-u, ani Jagiellonii Białystok.
Borja Galan fantastycznym uderzeniem zapewnił GieKSie punkt. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus
W Katowicach w niedzielne popołudnie czuć było mobilizację. Prawie 15 tysięcy osób przyszło oglądać mecz z Jagiellonią, żeby być świadkami historycznej chwili – awansu GieKSy do europejskich pucharów po wielu latach przerwy. Gdyby pokonała Dumę Podlasia, na pewno znalazłaby się w top 5. Zadanie oczywiście był trudne, ale podopieczni Rafała Góraka nie narzekali. Wzięli się do roboty i już w 3 minucie wyszli na prowadzenie, a gola zdobył Bartosz Nowak. Na Arenie Katowice zapanowała euforia, która jednak nie przetrwała do końca spotkania.
Popis arbitra
Po pół godzinie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola zdobył Bernardo Vital. Przyjezdni zasłużyli na niego, bo po trafieniu Nowaka długo walczyli o to, żeby dogonić GieKSę; mieli sporo okazji. Do szatni zespoły zeszły przy stanie 1:1. Było pewne, że emocji nie zabraknie, w czym pomógł... Paweł Raczkowski. Sędzia z Warszawy po rozpoczęciu drugiej połowy dopatrzył się faulu Bartosza Nowaka w polu karnym. Pomocnik miał kopnąć Vitala, a ten teatralnie upadł na murawę. Gdy oglądało się powtórki, miało się wrażenie, że zaraz VAR zmieni decyzję arbitra. Nowak zrobił wszystko, żeby uniknąć kontaktu z Vitalem. Zresztą trafił w piłkę. Mimo wszystko, z jakiegoś nieznanego powodu, sędzia VAR Patryk Gryckiewicz podtrzymał werdykt z boiska. Z rzutu karnego gola zdobył Afimico Pululu.
Gol-marzenie
GieKSa w 2026 roku przed własną publicznością jeszcze nie przegrała. Dlatego na zakończenie sezonu przy Nowej Bukowej nie mogła pozwolić Jagiellonii na wywiezienie z Górnego Śląska kompletu punktów! Katowiczanie pokazali charakter. Walczyli do końca, z czego narodziło się fenomenalne trafienie Borjy Galana. Hiszpan powrócił po kontuzji i popisał się idealnym uderzeniem z dystansu, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. W ten sposób Galan zapewnił GKS-owi punkt, który… niewiele daje. Jeśli GieKSa nie chce oglądać się na rywali, musi w ostatniej kolejce wygrać z Pogonią – tylko w ten sposób będzie miała stuprocentową pewność, że awansuje do europejskich pucharów. Z kolei dla Jagiellonii podział punktów oznacza, że nie tylko od niej zależeć będzie potencjalne wicemistrzostwo. Przez wygraną Górnika z Wisłą Płock ewentualna wygrana Białostoczan z Zagłębiem Lubin w ostatniej kolejce może nie wystarczyć do zajęcia drugiego miejsca. Teraz są tam Zabrzanie!
Faul zbyt miękki
Po meczu zapytaliśmy Bartosza Nowaka o kontrowersyjnego karnego. – Podjąłem decyzję, że nie będę wypowiadał się na temat pracy sędziów. Wydawało mi się, że trafiłem w piłkę, później był kontakt z obrońcą – stwierdził ofensywny pomocnik GieKSy. Na konferencji prasowej do sytuacji odniósł się także trener Górak. – Rzut karny nie pasuje mi w obrazie meczu. Dla mnie to była miękka sytuacja – skomentował szkoleniowiec.
Kacper Janoszka
GŁOS TRENERÓW
Adrian SIEMIENIEC: - Wiemy, jaka jest sytuacja w tabeli. Do wywalczenia wicemistrzostwa już nie wystarczy nam zwycięstwo z Zagłębiem Lubin w ostatniej kolejce. Musimy liczyć na pomoc Radomiaka w meczu z Górnikiem Zabrze. Nie chcieliśmy doprowadzić do takiej sytuacji, że nie wszystko zależy od nas. Trzeba wierzyć do końca.
Rafał GÓRAK: - Poprzeczka dziś została zawieszona bardzo wysoko. Rywal, szczególnie w ofensywie, był bardzo groźny. Mieliśmy z tym wiele problemów. Jestem zadowolony z postawy zespołu. Dużo dobrego z tego można wyciągnąć. W tej rundzie u siebie nie przegraliśmy spotkania. To pokazuje, że drużyna i klub się rozwijają.
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2 (1:1)
1:0 – Nowak, 3 min (asysta Kowalczyk), 1:1 – Vital, 31 min (głową, asysta Lozano), 1:2 – Pululu, 56 min (karny), 2:2 – Galan, 79 min (asysta Nowak)
GKS: Strączek 6 – Czerwiński 5, Jędrych 6, Olsen 5 (90+3. Klemenz niesklas.) – Wasielewski 5, Kowalczyk 6, Milewski 5 (65. Rasak 4), Galan 7 (90+3. Jirka niesklas.) – Markovic 4 (65. Wędrychowski 4), Zrelak 4 (65. Szkurin 4), Nowak 7. Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Błąd, Kokosiński, Kuusk, Wdowiak.
JAGIELLONIA: Abramowicz 5 – Wojtuszek 6, Vital 7, Kobayashi 5, Montoia 5 – Kozłowski 7 (90+3. Nahuel niesklas.), Lozano 6 (63. Mazurek 4) – Pozo 5 (76. Jóźwiak niesklas.), Imaz 5, Szmyt 4 – Pululu 5 (63. Bazdar 4). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Damasiewicz, Drachal, Flach, Konstantopoulos, Pankiewicz, Rallis, Wdowik.
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa) – 3. Asystenci: Paweł Sokolnicki (Płock) i Filip Sierant (Warszawa). Czas gry 95 min (45+50). Widzów 14651. Żółte kartki: Wasielewski (82. faul), Jędrych (85. niesportowe zachowanie) Olsen (90. faul) – Imaz (90+1. dyskusje)
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| GKS | JAGIELLONIA | |
| 41 | posiadanie piłki | 59 |
| 5 | strzały celne | 8 |
| 6 | strzały niecelne | 14 |
| 4 | rzuty rożne | 9 |
| 15 | faule | 10 |
| 3 | żółte kartki | 1 |
