Waleczni Rycerze
NHL
Tomas Hertl zapewnił ważną wygraną Vegas na wyjeździe. Fot. NHL
Prażanin z urodzenia Tomas Hertl, 32-letni napastnik, przez 11 lat z powodzeniem występował w San Jose Sharks i w 721 meczach zdobył 484 pkt (218 goli+266 asyst) w sezonach regularnych. W marcu 2022 r. podpisał jeszcze 8-letni kontrakt, ale go nie wypełnił, bo w marcu 2024 r. został przeniesiony do Vegas Golden Knights, ale nic nie stracił na wartości. Czech, olimpijczyk z Mediolanu, był niewątpliwie bohaterem pierwszego meczu finałowego z Carolina Hurricanes w Lenovo Center w Raleigh. Huragany przegrały ze Złotymi Rycerzami 4:5 (2:1, 1:2, 1:2), a Hertl strzelił decydującego gola na 3:24 min przed końcową syreną. Został MVP tej potyczki, ale, jak przystało na zawodowca, nie przejął się tym i stwierdził: - To miłe, ale przede wszystkim jestem dumny z wysiłku całego zespołu. Bramka Czecha padła zaledwie 21 sek. po tym, jak Carter Hart (23 obrony) zatrzymał potężne uderzenie z prawego koła bulikowego Setha Jarvisa. Johna Tortorella, trener Vegas, to świetny motywator i udowodnił to przed i w trakcie gry. Cały czas zachęcał swoich podopiecznych do cierpliwiej i... ofensywnej gry, Przyniosło to efekty i rywale stracili atut własnego lodu.
Mecz stał na wysokim poziomie, miał wiele zwrotów akcji i wynik do końca był sprawą niewiadomą. Rozpoczęło się bajecznie dla gospodarzy. Duńczyk Nikolaj Ehlers w 25 sekundzie (!) urwał się rywalom i nie dał szans Hartowi. Swój wyczyn skopiował w 13 min i gospodarze prowadzili w pełni zasłużenie 2:0. Przewaga była po ich stronie (w strzałach 12-4), ale goście „złapali” kontakt golem Shea Theodore'a, który później zaliczył dwie asysty, zaś jego kompan z obrony, Brayden McNabb, trzy.
Po przerwie przyjezdni zupełnie zdominowali wydarzenia na lodzie. W 30 sek. 2. tercji Iwan Barbaszew wyrównał, a William Karlsson (25 min) dał gościom prowadzenie. Jordan Staal, kapitan Huraganów, wyrównał (32), a w ostatniej tercji, jak to nazwali hokeiści, była ciężka harówka. Brad Howden po raz kolejny pokonał (42) Frederika Andersena (18 udanych interwencji), ale Shayne Gostisbehere (52) wyrównał, a potem Hertl zadał decydujący cios.
- Trzeba grać przede wszystkim skutecznie, a w dwóch liczebnych przewagach nie oddaliśmy ani jednego strzału. - To jest wielce wymowne – skwitował mecz trener pokonanych, Rod Brind'Amour.
Finał Pucharu Stanleya
◼ Carolina Hurricanes – Vegas Golden Knights 4:5 (2:1, 1:2, 1:2)Stan rywalizacji 0-1
1:0 – Ehlers – Slavin – Chatfield (0:25), 2:0 – Ehlers - Chatfield (12:08), 2:1 – Theodore – McNabb – Smith (13:28), 2:2 – Barbaszew – Eichel - McNabb (20:30), 2:3 – Karlsson – Marmer – Howden (24:35), 3:3 – Staal – Miller (32:42), 3:4 – Howden – Theodore – McNabb (41:21), 4:4 – Gostisbehere (51:19), 4:5 – Hertl – Sissons – Theodore (56:36).
Kary: Carolina – 4 min, Vegas – 6 min.
(ws)
