Walczyły do końca
Polki nieźle zaprezentowały się na tle silnej Argentyny i niewiele im zabrakło do remisu.
Silvina Nava (z prawej) zdobyła gola i zobaczyła czerwoną kartkę. Fot. AFA
FUTSAL
Po pewnym zwycięstwie na starcie mistrzostw świata z Filipinkami Polki musiały wczoraj zmierzyć się z faworytkami do zwycięstwa w grupie, Argentynkami. Zawodniczki z Ameryki Południowej tworzą jedną z najlepszych drużyn na świecie, z kolei Biało-czerwone debiutują na wielkim turnieju i mają ambicję, żeby zrobić niespodziankę.
Mecz rozpoczął się źle dla podopiecznych selekcjonera Wojciecha Weissa. Od 9 minuty przegrywały 0:1 i w ciągu sześciu minut straciły kolejne dwie bramki. Polki grały niepewnie, w ich grze widoczny był wszechobecny stres. Popełniały proste błędy techniczne, a Argentynki bezlitośnie to wykorzystywały. Na trzech bramkach straconych do przerwy spotkanie się jednak nie skończyło, tym bardziej że pod koniec pierwszej połowy czerwoną kartkę zobaczyła Silvina Nava, zdobywczyni pierwszego gola i MVP meczu poprzedniej kolejki z Marokiem (6:0).
Po zmianie stron mecz wyglądał zupełnie inaczej. Polki były zdeterminowane, żeby odrobić stratę. Przeszły do ofensywy, a to poskutkowało fenomenalnym golem Agaty Bały w 22 min. Był to pierwszy krok do dogonienia rywalek. Problem polegał jednak na tym, że na kolejny krok Polki czekały zbyt długo. Był to wynik fantastycznej postawy bramkarki Trynidad D’Andrei, która broniła mnóstwo strzałów. Polki miały też pecha, ponieważ kilkakrotnie trafiały w słupek i w poprzeczkę. Dopiero w 39 min udało im się przebić argentyński mur – Anna Chóras zdobyła bramkę kontaktową. Polki jednak nie były już w stanie doprowadzić do remisu. – To, co robiła bramkarka Argentyny, jest trudne do uwierzenia. Kilkakrotnie byłyśmy bardzo blisko zdobycia gola, ale ona była po prostu fantastyczna. Zdecydowanie jest bohaterką meczu – komentowała występ D’Andrei Agata Bała.
Przed Polkami ostatni mecz w grupie, w czwartek z Marokiem. W teorii nasz panie są faworytkami i jeżeli wywiążą się ze swojej roli i wygrają, awansują do fazy pucharowej mistrzostw świata.
MŚ na Filipinach
GRUPA A
◼ Argentyna – Polska 3:2 (3:0)1:0 – Nava, 9 min, 2:0 – Chiesa, 11 min, 3:0 – Rossi, 15 min, 3:1 – Bała, 22 min, 3:2 – Chóras, 39 min
ARGENTYNA: D’Andrea – Villalba, Nunez, Ontiveros, Nava oraz Espianazo – Espinoza, Rossi, Dupuy, Natta, Chiesa, Romero, Quevedo, Orellana.
POLSKA: Majewska – Tracz, Kubaszek, Włodarczyk, Dymińska oraz Dąbek – Maronde, Pietrzyk, Chóras, Bała, Szostak, Basta, Fronczak, Matuszewska.
Sędziowała Liang Qingyun (Chiny). Żółte kartki: Nava – Basta, Włodarczyk, czerwona Nava (20. druga żółta).
◼ Filipiny – Maroko 2:3 (2:3)
|
1. Argentyna |
2 |
6 |
9:2 |
|
2. Polska |
2 |
3 |
8:3 |
|
3. Maroko |
2 |
3 |
3:8 |
|
4. Filipiny |
2 |
0 |
2:9 |
1-2 - awans
Kacper Janoszka
