Walczą o przetrwanie
Stal Mielec zrobiła kolejny krok w kierunku utrzymania.
Kapitan Piotr Wlazło daje przykład swoim kolegom, strzelając gola w drugim meczu z rzędu. Fot. Marta Badowska/PressFocus
– W takich momentach najważniejsza jest organizacja, dyscyplina i zaangażowanie. To był test charakteru. Wcześniej zdarzało się, że takie mecze przegrywaliśmy. Teraz potrafiliśmy nie tylko się obronić, ale też zdobyć kolejną bramkę i wygrać – ocenił trener Ireneusz Mamrot. Stal Mielec wygrała trzecie spotkanie z rzędu i ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.
I chociaż można szukać bohaterów wśród zawodników, to pół żartem, pół serio został nim… pies. Owczarek niemiecki zabezpieczał spotkanie, ale w pewnym momencie uciekł swojemu przewodnikowi (policjantowi) i przez kilkadziesiąt sekund sprawdzał stan murawy. – Poruszanie naprawdę nienaganne. Czy jest na stadionie ktoś, kto jest w stanie zatrzymać tak dynamicznego zawodnika? – pytali rozbawieni komentatorzy. Ostatecznie przewodnik złapał uciekiniera, który i tak dostał gromkie brawa z trybun.
Miłosz Cebo
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Stal Mielec – Stal Rzeszów 3:1 (2:1)
0:1 – Łyczko, 24 min, 1:1 – Puerto, 30 min (głową), 2:1 – Wlazło, 45+1 min (karny), 3:1 – Kowalski, 89 min
MIELEC: Gostomski – Diez, Szala, Puerto, Matynia – Nunez (51. Senger), Wlazło (85. Cykało), Pisek – Kruszelnicki (75. Gerbowski), Fucak (85. Odolak), Cybulski (75. Kowalski). Trener Ireneusz MAMROT.
RZESZÓW: Waniwskyj – Warczak, Kaczor, Krasowski, Kukułka – Sławiński (77. Kaczówka), Łysiak (84. Perduta), Kucharski (77. Kądziołka) – Łyczko, Junior (65. Darwish), Wachowiak (65. Jablonski). Trener Marek ZUB.
Sędziował Filip Kaliszewski (Gdańsk). Widzów 6477. Żółte kartki: Puerto – Kaczor, Darwish. Czerwona kartka: Szota (49. faul).
