W Radomiu wystrzeliły szampany
Na kolejkę przed zakończeniem sezonu w Lidze Centralnej Kobiet pewny awansu do elity jest Elmas-KPS APR Radom.
Radości Radomianek po ostatnim meczu nie było końca; w środku z paterą i mikrofonem Aleksandra Salisz, która smak występów w elicie poznała jako zawodniczka Ruchu Chorzów. Fot. Dariusz Osiej/RSC
Serdecznie gratulujemy zawodniczkom, sztabowi szkoleniowemu oraz władzom klubu historycznego sukcesu i życzymy powodzenia w procesie licencyjnym - powiedział Piotr Mystkowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych ZPRP, dając do zrozumienia, że Radomianki na razie wywalczył awans sportowy. Teraz przed działaczami praca nad spełnieniem warunków licencyjnych. Nie będzie to łatwe, ale prezes Piotr Włoskiewicz jest spokojny. - W piłce ręcznej „siedzę” od 20 lat. Dziś wszyscy widzą radość z awansu, a ja mam przed oczami te dwie dekady pracy - wczesne wstawanie, wysiłek i momenty, w których mówiono mi, że to szaleństwo. O tym, co się dziś wydarzyło, mówiłem od 15 lat. Tyle to trwało. Ktoś powie, że długo, a ja powiem - tyle, ile trzeba było. Wszystko dojrzało, ja też dojrzałem do tego, żeby taki sukces udźwignąć i być za niego odpowiedzialnym. Dziewczyny zasłużyły na ten awans i wierzę, że to dopiero początek. Obserwujcie nas w kolejnym sezonie - podkreślił szef radomskiego klubu krótko po końcowej syrenie w meczu ze Startem Pietrowice Wielkie.
Podopieczne trenera Adriana Kondraciuka nie pozostawiły rywalkom żadnych złudzeń, wygrywając 41:22. To spotkanie było kulminacją całego sezonu, która została odwleczona. Pieczęć na awansie mogły postawić tydzień wcześniej, kiedy podejmowały wicelidera z Żor, ale zacięte starcie na szczycie zakończyło się remisem 19:19, a rzutach karnych lepsze (6:5) okazały się przyjezdne. W meczu ze Startem już nie było żadnych wątpliwości. Zespół z Radomia od pierwszych minut kontrolował przebieg rywalizacji, konsekwentnie budując przewagę i dominując nad przeciwnikiem w każdym elemencie. Wysokie zwycięstwo nie tylko przypieczętowało pierwsze miejsce w tabeli, ale także podkreśliło sportową dojrzałość i determinację drużyny w kluczowym momencie sezonu, w którym Radomianki wygrały 18 z 20 meczów. Najlepszą strzelczynią zespołu była Matylda Mielewczyk, zdobywczyni 112 bramek.
Drużynie z Żor pozostała rywalizacja w barażach, a jej rywalem będzie Sośnica Gliwice, 9. zespół Orlen Superligi, z której zdegradowany został Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz. Termin decydującego dwumeczu nie jest jeszcze znany, ale wydaje się, że do połowy maja ta kwestia zostanie rozstrzygnięta.
(mar)
