W nowym formacie
Mecz Gwiazd Stany Zjednoczone kontra Reszta Świata zbierał pochwały. – Teraz widać zaangażowanie - mówił obecny na trybunach były prezydent USA, Barack Obama.
Team Stars z Anthonym Edwardsem w składzie wygrał niedzielny turniej. Fot. PAP/EPA
W Inglewood w Kalifornii odbył się tradycyjny Mecz Gwiazd. W ostatnich latach NBA poszukuje optymalnego formatu dla tego wydarzenia, eksperymentowano z bardzo różnymi pomysłami, a w tym roku był to turniej trzech drużyn - dwóch złożonych z koszykarzy z USA (Team Stripes i Team Stars) i jednej z zawodników zagranicznych (Team World). Wydaje się, że podział na Amerykanów i Resztę Świata wypalił, zawodnicy byli bardziej zdeterminowani i w efekcie oglądaliśmy ciekawe widowiska. Trzy drużyny rywalizowały systemem „każda z każdą”, a następnie dwie najlepsze zmierzyły się w wielkim finale. Mecze były krótsze, każdy po 12 minut. W zgodnej opinii obserwatorów najciekawsze było pierwsze spotkanie, w którym Team Stars po dogrywce pokonał Team World 37:35.
Na trybunach Intuit Dome, gdzie na co dzień grają Los Angeles Clippers, nie brakowało znanych osobistości - byli m.in. Meghan Markle i Książę Harry, reżyser Spike Lee, producent Tim Weatherspoon, raperka Queen Latifah. Największe brawa otrzymał były prezydent USA Barack Obama, który wraz z żoną Michelle siedział w pierwszym rzędzie. - Było sporo obaw dotyczących Meczu Gwiazd i braku zaangażowania ze strony zawodników. Dzisiaj to zaangażowanie widzimy. Za każdym razem, gdy dochodzi do starcia Amerykanów z Resztą Świata, każdy chce dać z siebie wszystko - mówił prezydent Obama podczas wywiadu z analitykiem Reggie'em Millerem na antenie NBC. Już po meczu były prezydent zamieścił krótki wpis w mediach społecznościowych: „Oglądając Mecz Gwiazd oraz występy reprezentacji USA na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, staje się jasne, że sport — podobnie jak muzyka i sztuka — wciąż ma moc jednoczenia nas, budowania wspólnoty i przypominania nam o naszym wspólnym człowieczeństwie”.
W wielkim finale emocji nie było już za dużo - Team Stars pokonał Team Stripes 47:21. Najlepszym zawodnikiem (MVP) został Anthony Edwards (na co dzień lider Minnesota Timberwolves). Zdobył łącznie 32 punkty w trzech krótkich meczach, prowadząc Team Stars do dwóch zwycięstw. Z jego wypowiedzi wynika, że nowy, turniejowy format zwiększył intensywność gry. - Wiem, że pewnie nie wezmą sobie do serca tego, co mówię, ale podoba mi się ten format. Myślę, że on zmusza nas do rywalizacji, bo to tylko 12 minut. Są różne drużyny, rozdziela się chłopaków. Uważam, że to było naprawdę dobre - powiedział Edwards. - Barack Obama na trybunach niewątpliwie zrobił swoje. To mój ulubiony polityk - dodał koszykarz.
Wyniki: Team Stars - Team World 37:35 po dogrywce (Edwards 13 - Wembanyama 14), Team Stripes - Team Stars 42:40 (Cunningham 11 - Brown 11), Team Stripes - Team World 48:45 (Leonard 31 - Wembanyama 19), Team Stripes - Team Stars 21:47 (James 5 - Edwards 8).
(pp)
