W „nagrodę” wyprawa na antypody

Australia będzie we wrześniu rywalem męskiej reprezentacji w meczu Grupy Światowej I Pucharu Davisa.

Jan Zieliński (z prawej) i Karol Drzewiecki mają ostatnio dobre pomysły w reprezentacji, ale we wrześniu w Australii muszą wymyślić coś ekstra... Fot. Tomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik / Press Focus

Biało-czerwoni prawo występu na poziomie Grupy Światowej I zapewnili sobie w weekend dzięki wygranemu meczowi fazy play-off z Egiptem (4:0). Na sukces w Kairze – pod nieobecność dwójki najlepszych naszych tenisistów, Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka – złożyły się zwycięstwa Karola Filara, Maksa Kaśnikowskiego, Filipa Pieczonki oraz – w grze podwójnej – Jana Zielińskiego i Karola Drzewieckiego. Polacy awansowali dzięki temu na 29. miejsce w klasyfikacji Pucharu Davisa i w losowaniu byli najwyżej notowaną spośród drużyn nierozstawionych.

Los wyznaczył drużynie pod kierunkiem kapitana Mariusza Fyrstenberga wrześniowy bój na wyjeździe z Australijczykami. To 28-krotni mistrzowie Davis Cup, którzy jeszcze w 2024 roku grali w półfinale, ale kilka dni temu w pierwszej rundzie kwalifikacji nieoczekiwanie przegrali z Ekwadorem.

Polacy w Grupie Światowej I zagrają po raz trzeci z rzędu. Dwa poprzednie występy nasz zespół kończył porażkami: 1:3 z Koreą Południową w Zielonej Górze (2024) oraz 1:3 z Wielką Brytanią w Gdyni (2025). Zwycięzca wrześniowego meczu awansuje do przyszłorocznych kwalifikacji o prawo gry w finałach Pucharu Davisa, a przegranego czeka rywalizacja w fazie play-off Grupy Światowej I.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się