W końcu o pełną pulę
Po blisko trzech tygodniach przerwy do ligowego grania powraca Podbeskidzie. Rywalem – Pogoń Siedlce, która pod wodzą byłego trenera Górali wygrała trzy z czterech ostatnich meczów.
Adam Nocoń przyjedzie na mecz do swojego byłego klubu zagrać o zwycięstwo. Fot. Gleb Soboliev / Press Focus
W czwartek podopieczni Marcina Włodarskiego pojawili się na płycie Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej. Sztab szkoleniowy znaczną część zajęć poświęcił pracy nad aspektem mentalnym, co przy obecnym układzie tabeli nie powinno nikogo dziwić. Jednym z elementów treningu była gra wewnętrzna, w którą wpleciono elementy... rugby. Chociaż rywalizacja toczyła się na pełnych obrotach, najważniejszy nie był wynik, ale radość z gry. Tej, patrząc na reakcję zawodników, nie brakowało.
Ponad dwa wcześniejsze tygodnie były dla zespołu spod Klimczoka czasem krótkiego odpoczynku, a potem okresu wytężonej pracy i powrotu do zdrowia. Zespół trenera Włodarskiego w ostatnich tygodniach zmagał się bowiem ze sporymi problemami kadrowymi. Poważne kontuzje nadal leczą Konrad Forenc, Krzysztof Kolanko oraz Oskar Tomczyk. Do treningów podczas przerwy reprezentacyjnej wrócił Kacper Smoliński, który w ostatnim czasie zmagał się z urazem siatkówki oka, odniesionym po nieszczęśliwym uderzeniu piłką w twarz na treningu. Mecz z Pogonią pomocnik najpewniej zacznie na ławce rezerwowych.
Pograli z Czechami
Czas wolny od meczów o stawkę Górale wykorzystali także na rozegranie sparingu z FK Trzyniec. Spotkanie z czeskim drugoligowcem, który obecnie znajduje się w strefie spadkowej, zakończyło się sromotną porażką Podbeskidzia i przypomniało problemy, z jakimi od początku sezonu zmaga się drużyna. Gospodarze już w pierwszych 10 minutach stracili dwie bramki, w tym jedną samobójczą.
W dziewięciu rozegranych kolejkach beniaminek nie odniósł ani jednego zwycięstwa, remisując w aż ośmiu spotkaniach, co daje mu przedostatnie miejsce w tabeli. Jednocześnie zespół od ponad dwunastu miesięcy jest niepokonany w Bielsku-Białej – po raz ostatni przegrał z Wartą Poznań, a po spotkaniu trener Krzysztof Brede został zwolniony. Włodarski w meczu z Pogonią nie gra o posadę, ale presja ciążąca na całym zespole z każdym kolejnym tygodniem rośnie, a wyczekiwane pierwsze zwycięstwo musi w końcu nadejść. Czy stanie się to teraz?
Starzy znajomi
Osiągnięcie celu w starciu z Pogonią łatwe nie będzie. Zespół prowadzony przez trenera Adama Noconia – w przeszłości szkoleniowca Podbeskidzia – wygrał trzy z czterech ostatnich meczów o stawkę i może pochwalić się najlepszą defensywą w całej I lidze. W kadrze ekipy z Siedlec znajdują się również zawodnicy z przeszłością pod Klimczokiem, tacy jak Mateusz Marzec, który występował w barwach Górali w czasach drugiego awansu do ekstraklasy, oraz Mateusz Kizyma. Ten pomocnik był jednym ze współautorów awansu na zaplecze ekstraklasy, ale latem klub nie podjął walki o jego zatrzymanie i 24-latek przeniósł się do Siedlec.
Historia bezpośrednich pojedynków Podbeskidzia z Pogonią liczy zaledwie cztery mecze ligowe. Bilans tych starć jest wyrównany i wynosi po jednym zwycięstwie każdej ze stron oraz dwa remisy, w których łącznie padło raptem pięć bramek. Pierwszy gwizdek sędziego w piątkowym meczu o godzinie 20.30.
Bartłomiej Kawalec
