W hokejowej tonacji

Piłkarze Pniówka wygraną z outsiderem tabeli zadedykowali Piotrowi Trądowi, który trafił do szpitala.

Piotr Trąd (w środku) w meczu przeciwko Stali Brzeg doznał bardzo poważnej kontuzji. Fot. ksgornik.eu

Teoretycznie Stal Brzeg przyjechała do Pawłowic na ścięcie, ponieważ we wcześniejszych 16 potyczkach zdobyła zaledwie 5 punktów i zajmowała przedostatnie miejsce. Gospodarze mogli się pochwalić 25 „oczkami”, więc w sposób naturalny ustawili się w roli faworyta. Jak to jednak często bywa w takich przypadkach, sobotni spektakl nie był jednostronnym widowiskiem, bo goście dzielnie stawiali czoło podopiecznym trenera Kamila Rakoczego i napędzili im dużo strachu. Inna rzecz, że pomocną dłoń wyciągnęli do rywali gospodarze; pierwszego gola dla gości zdobył obrońca Pniówka Szymon Sobierajewicz, a drugiego musi „wziąć na klatę” jego bramkarz , Patryk Zapała.

Kibice gospodarzy zacierali ręce z zadowolenia, bo nie dość, że ich zespół powiększył dorobek o 3 punkty, to jeszcze obejrzeli aż 8 goli. Jeżdżę na mecze Pniówka od kilkunastu lat, lecz nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek był świadkiem takiego gradu bramek. Co tam ja, klubowy spiker Włodzimierz Góra, związany z Pniówkiem od ponad 20 lat, także nie przypomina sobie takiej kanonady. Cieniem na tym interesującym spotkaniu położyła się poważna kontuzja pomocnika gospodarzy, 26-letniego Piotra Trąda. W 23 min zderzył się on głową z 19-letnim napastnikiem gości, Olafem Kanią. Piłkarz Stali zobaczył żółtą kartkę za „nierozważny atak głową w głowę przeciwnika”, zaś Trąd wylądował w szpitalu, gdzie zdiagnozowano u niego złamanie kości oczodołu oraz skręcenie szyi. Po zakończeniu spotkania koledzy z drużyny zadedykowali wygraną właśnie wychowankowi Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie. 

- To niespotykany wynik, taki hokejowy - potwierdził trener Pniówka, Kamil Rakoczy. - To był bardzo otwarty mecz, ale jestem usatysfakcjonowany, ponieważ mecz z drużynami z dolnych rejonów tabeli z reguły są bardzo ciężkie. W poprzednim sezonie pojechaliśmy do Starowic Dolnych, zremisowaliśmy i straciliśmy punkty z outsiderem. Teraz w spotkaniach z Polonią Słubice i Stalą Brzeg zdobyliśmy komplet punktów. Taki był nasz plan, dlatego z jego realizacji jestem bardzo zadowolony.

Bogdan Nather

◾  Pniówek 74 Pawłowice - Stal Brzeg 5:3 (3:2)

1:0 - Lachendro, 6 min, 1:1 - Sobierajewicz, 12 min (samobójcza), 2:1 - Weis, 14 min, 3:1 - Piontek, 35 min, 3:2 - Poniewierski, 32 min (głową), 4:2 - Weis, 55 min (głową), 4:3 - Kuriata, 75 min (wolny), 5:3 - Ubong, 76 min

PNIÓWEK: Zapała - Budzik, Sobierajewicz, Szymura, Kwaśniewski (63. Ubong) - Lachendro (82. Ploch), Piontek (63. Zieliński), Krzemień, Trąd (27. Ciszewski), Weis - Hanzel (63. Herman). Trener Kamil RAKOCZY.

STAL: Maciocha - Bujakiewicz, Kowalski, Tupaj, Frankowski (82. T. Górski) - Poniewierski (63. Paszkowski), Szymczyk (82. Radwan), Kuriata, Mozoła, Mamis (82. Kusicielek) - Kania (63. Amani). Trener Zbigniew SMÓŁKA.

Sędziował Maciej Górski (Kraków). Widzów 150. Żółte kartki: Kania, Kuriata, T. Górski, Kowalski, Bujakiewicz.