W Bredzie pamiętają!
101-letni Eugeniusz Niedzielski, weteran z 1. Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, symbolicznym kopnięciem rozpoczął mecz holenderskiej Eredivisie NAC Breda – RKC Waalwijk.
Fot. PAP
W sobotę w Bredzie od rana trwały uroczystości związane z 80-leciem wyzwolenia miasta przez 1. Dywizję Pancerną Stanisława Maczka. Był apel poległych na Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym, przemarsz polskich jednostek wojskowych przez centrum miasta, a także sporo akcentów podczas derbowego meczu dwóch klubów z Brabancji Północnej. Mecz z trybun wypełnionego 19 tys. kibiców Rat Verlegh Stadion obserwował osobiście Karolina Maczek-Skillen, wnuczka generała. – Kiedy jestem w Bredzie, to nie może nie być mnie na meczu NAC Breda. Kibice tego klubu robią wiele, żeby zachować pamięć o dziadku, który ma wszędzie ogromny szacunek. To dla mnie niesamowite, że lata mijają, a kolejne pokolenia tak pamiętają! – mówiła ze wzruszeniem „Sportowi” pani Maczek-Skillen.
Przed spotkaniem kibice wywiesili ogromną, prawie 100-metrową sektorówkę w biało-czerwonych barwach i z napisem „Pamiętamy”. Wszyscy stali i klaskali. Podobnie było, kiedy na murawie pojawił się Eugeniusz Niedzielski, żołnierz 1. Dywizji Pancernej. To on honorowym kopnięciem rozpoczął spotkanie, w którym uczestniczyło kilku polskich piłkarzy. W bramce NAC numerem 1 od początku sezonu jest Daniel Bielica. Na ławce siedział z kolei Kacper Kostorz (wszedł po godzinie). Z kolei w ekipie zamykającego tabelę Eredivisie RKC Waalwijk, w drugiej połowie na boisku pojawił się Oskar Zawada. Biegał nawet z opaską kapitana swojej drużyny.
NAC, które po dwóch wygranych z rzędu znalazło się w środku tabeli, natarło w derbowym meczu z ogromnym impetem i już po kilkunastu minutach objęło prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się po kapitalnym uderzeniu z wolnego Clint Leemans. Ten sam zawodnik po szybko rozegranym aucie trafił w 37 minucie. Do przerwy goście zdobyli kontaktowego gola z rzutu rożnego. Daniela Bielicę pokonał samobójczym trafieniem Frederik Oldrup Jensen. Na 3:1 z karnego po godzinie trafił Leo Sauer i było praktycznie po meczu, tym bardziej, że szybko czerwoną kartkę zobaczył zawodnik RKC - Faisal Al Mazyani. NAC Breda wygrała ostatecznie 4:1, godnie uczciła 80-lecie wyzwolenia miasta przez dywizję generała Maczka i z 15 pkt. wskoczyła już na 7 miejsce w tabeli Eredivisie.
Michał Zichlarz z Bredy
