W blasku jupiterów
Każdy nasz mecz ma osobną historię i dramaturgię i tak pewnie będzie teraz – mówią hokeiści GKS-ów z Katowic i Tychów.
Bartosz Fraszko wraca po kontuzji i pewnie sprawdzi formę tyskiego bramkarza. Fot. Mirosław Woźnik/PressFocus
TAURON HOKEJ LIGA
Obecne rozgrywki ligowe ułożyły się tak, że tabela jest mocno spłaszczona. Nie wynika to z wyrównania poziomu, lecz z gry w „kratkę” prawie wszystkich zespołów, choć STS Sanok gra „równo” i... nie punktuje. Właśnie rozpoczęła się 4. runda sezonu zasadniczego i play off zbliża się szybkimi krokami. Na razie będziemy się delektować – oby - spotkaniami na „szczycie” . Dzisiaj derby GKS-ów z Katowic i Tychów. „Satelita” będzie pękał w szwach.
Powrót Bartosza
Bartosz Fraszko, czołowy snajper GieKSy, ma ostatnio sporego pecha i często musi pauzować z powodu kontuzji. W finałach minionego sezonu GKS musiał radzić sobie bez niego i niektórzy twierdzą, że dlatego zdobył „tylko” wicemistrzostwo. W tegorocznych rozgrywkach Fraszko już dwa razy pauzował. Przed listopadowym zgrupowaniem kadry doznał urazu kolana, a przed kolejnym, grudniowym leczył bark.
- Przed kadrą grałem trzy mecze na środkach przeciwbólowych i musiałem się poddać – wyjaśnia napastnik GKS, rodem z Torunia. - Zrezygnowałem ze zgrupowania, by uporać się ze zdrowiem. Przechodziłem rehabilitację, ale to nie oznacza, że nic nie robiłem. Trenowałem sam w siłowni i na lodzie. Jestem, w moim przekonaniu, gotowy na mecz, ale czy się pojawię zadecyduje sztab medyczny i trenerzy.
„Satelita” poniesie
GieKSa z tyszanami przegrała dwa mecze, 1:2 po dogrywce i 1:7, oraz wygrała u siebie 3:0. W pierwszym meczu było równo i momentami zarysowywała się przewaga katowiczan. Podczas drugiego spotkania w Tychach było 1:0, gdy goście nie wykorzystali dwóch przewag. Gdyby wyrównali...
- A potem dostaliśmy kilka goli, zwiesiliśmy głowy i bawili się nasi rywale – uśmiecha się smutno Patryk Wronka, kompan z ataku Fraszki i Grzegorza Pasiuta. - Po wygranej w Bytomiu wskoczyliśmy teraz na fotel lidera (przy równej ilości punktów decyduje bilans bezpośrednich meczów) i fajnie byłoby utrzymać tę pozycję. Nasza gra zdecydowanie się polepszyła, ale mamy jeszcze duże rezerwy. Gra obronna powinna być skuteczniejsza, a wyjście z własnej tercji do ataku też można byłoby poprawić. Pracujemy nad tym i, jestem przekonany, że będziemy coraz lepsi. O wysokiej porażce w Tychach nawet nie wspominam. Mam tylko nadzieję, że potrafimy się zrewanżować, ale potencjał obu zespołów jest spory.
- Chyba jesteśmy w korzystniejszej sytuacji, bo jeden mecz ligowy mamy już za sobą – dodaje Fraszko. - Rywale mieli długą przerwę i tylko trenowali, ale to zmartwienie tyszan. Chcemy się zrewanżować za tę koszmarną porażkę 1:7 i jestem przekonany, że tak będzie.
Jeszcze wspominają...
Hokeiści z Tychów, obrońcy tytułu mistrzowskiego, jeszcze wspominają brak kwalifikacji do turniej finałowego Pucharu Polski.
- Mieliśmy na ten sezon trzy cele i jeden z nich nie został zrealizowany – mówi dobitnie kapitan tyszan, Filip Komorski. - Bardzo mnie boli ten brak awansu, bo przecież mieliśmy szansę po raz czwarty z rzędu zdobyć to trofeum. Mamy w kolekcji Superpuchar i teraz skupiamy się na walce o złoto. Ta runda będzie miała kolosalne znacznie. My wystarczająco dużo punktów straciliśmy gdy byliśmy uwikłani w mecze Ligi Mistrzów.
Tyski zespół w reprezentacyjnej przerwie był w rozsypce. Seniorzy wraz z trenerem udali się na turniej do Budapesztu, zaś młodzież wyjechała na mistrzostwa świata do Mediolanu.
- Nie lubię takich przerw, zwłaszcza gdy nie ma mnie w kadrze, ale taka była wola trenera – uśmiecha się Komorski. - Sporo trenowaliśmy, ale w uszczuplonym gronie. Reprezentanci po turniejach dostali dwa dni wolnego, bo przecież za nimi niezwykle intensywny czas. Po raz pierwszy wspólnie na zajęciach spotkaliśmy się dwa dni temu.
Orderów nie przypinają
Jedni i drudzy nie ukrywają, że ten mecz ma swój ciężar gatunkowy.
- Wygraliśmy 7:1, ale za to orderów nie przypinają – dodaje Komorski. - Każdy mecz jest inny i ma swoją dramaturgię. Nie boimy się ani GieKSy, ani też innych drużyn. Mamy przed sobą dwa mecze i nikt nie może myśleć o zbliżających się świętach. Zaraz po świętach znów nas czeka intensywny czas i codziennie treningi łącznie z Sylwestrem oraz w Nowy Rok. Taki jest plan i mnie to nie przeszkadza.
TAURON Hokej Liga
Piątek, 19 grudnia◼ BYTOM, 18.00: BS Polonia – JKH GKS Jastrzębie 1:2, 0:4, 0:2
◼ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia – STS Sanok 8:1, 9:1, 4:0
◼ KATOWICE, 18.30 : GKS – GKS Tychy 1:2 D, 3:0, 1:7
◼ TORUŃ, 18.30: Energa – ECB Zagłębie Sosnowiec 2:4, 6:3, 5:6
Comarch Cracovia – pauzuje
Niedziela, 21 grudnia
◼ KARWINA 16.00: JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 5:4, 2:3 D, 1:4◼ SOSNOWIEC, 17.00: ECB Zagłębie – Comarch Cracovia 3:1, 6:1, 3:4 K
◼ SANOK, 17.00: STS – Energa Toruń 2:9, 4:10, 1:6
◼ BYTOM, 18.00: BS Polonia – Unia Oświęcim 2:4, 4:1, 4:2
◼ GKS Katowice – pauzuje
* - wyniki meczów w 3 rundach
Wszystkie mecze są transmitowane na platformie polskihokej. TV
TAURON Hokej Liga Kobiet
Unia Oświęcim – Polonia Bytom (pt. 20.30), Unia – Kojotki Naprzód Janów (sob. 10.30), BS Polonia - Stoczniowiec Gdańsk (sob. 17.45, niedz. 11.15), Kozice Poznań – Atomówki GKS Tychy (sob. 14.00 i niedz. 14.00).
I LIGA
Naprzód Janów – SMS PZHL Katowice (sob. 18.00 i niedz. 15.00), Stoczniowiec – United Opole (sob. 11.30 i niedz. 9.30), Sabre Oświęcim – Podhale Nowy Targ (sob. i niedz.14.15),
