W atmosferze niepewności
Okraszona czterema zwycięstwami oraz remisem końcówka sezonu pozwoliła GKS-owi Jastrzębie zachować miejsce w gronie drugoligowców, ale...
Wszyscy związani z jastrzębskim klubem mają nadzieję, że mecz w Kaliszu nie był jego ostatnim w 2. lidze. Fot. Facebook/GKS Jastrzębie
Na tym dobre wiadomości się kończą... - Przez kilka ostatnich miesięcy graliśmy za darmo. Tak się nie da robić poważnej piłki. Przyszłość klubu musi się rozstrzygnąć jak najszybciej. Inaczej będziemy musieli szukać jej gdzie indziej - usłyszeliśmy po ostatnim meczu w Kaliszu (1:1) od trenera i zawodników GKS-u.
Gdyby nie jesień...
- Chcieliśmy kontynuować serię z ostatnich wygranych spotkań i utrzymać się w możliwie jak najlepszym stylu - powiedział nam trener Peter Struhar. Pogrążoną w nie tylko sportowych problemach drużynę 41-letni Słowak przejął w grudniu. Początki były trudne, ale finalny bilans to 8 zwycięstw, 2 remisy, 6 porażek i 11. miejsce w tabeli na mecie sezonu. Gdyby jastrzębianie podobną dyspozycję prezentowali jesienią, mieliby realną szansę powalczyć o udział w barażach o awans. - Jesień nam nie wyszła, nie byliśmy w najlepszej formie. Okres przygotowawczy z nowym szkoleniowcem przepracowaliśmy jednak bardzo solidnie, uciekając z „czerwonej strefy”. Zrobiliśmy bardzo dobrą robotę i było to widoczne w wynikach. Wielki szacunek dla chłopaków, że wyszliśmy z tak trudnej sytuacji. Niektórzy myśleli, że spadniemy, ale powiedzieliśmy sobie, że się nie poddamy. W ten sposób walczyliśmy również o swoją przyszłość - ocenił pomocnik Farid Ali.
Pomogli sobie sami
Przyszłość klubu z Jastrzębia nadal jest dużą niewiadomą. Po wycofaniu się ze sponsoringu Jastrzębskiej Spółki Węglowej ma olbrzymie problemy finansowe, a zaległości względem zawodników są coraz większe. - Przez trzy miesiące nie dostawaliśmy wypłat. Nie mieliśmy na paliwo, jedzenie, a mamy rodziny, kredyty, których nie mamy z czego spłacać, Przyjeżdżaliśmy na trening opadnięci mentalnie, ale na boisku pokazywaliśmy coś przeciwnego. Trener nas wzmocnił, mówiąc, że sami sobie musimy pomóc. Na boisku każdy udowodnił, że jest wartością tej drużyny - mówił ukraiński pomocnik.
- Ciężko funkcjonować w sytuacji, gdy zawodnicy od kilku miesięcy nie mają płacone. O motywację w takiej sytuacji nie jest łatwo, ale pokazaliśmy wielki charakter. Naszym celem jako sztabu było, aby zawodnicy skupili się tylko na piłce, a nie na innych sprawach - dodał trener Struhar.
Wróżenie z fusów
GKS otrzymał licencję na kolejny sezon, ale w jakim składzie i czy w ogóle do niego przystąpi, jest na razie wróżeniem z fusów. - My zrobiliśmy swoją robotę, a co będzie dalej, nie zależy już od nas. Jestem przywiązany do tego klubu, bo gram w nim 9 lat. Chciałbym zostać, ale też mam potrzeby. Tak jak każdy człowiek chciałbym otrzymywać wypłatę za swoją pracę. Jeżeli dalej będzie z tym tak katastrofalnie, to będę musiał poszukać czegoś innego, żeby zwyczajnie przeżyć, iść do sklepu na zakupy. Nie mogę tak długo grać za darmo. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi. Wiara umiera ostatnia, ale stabilność jest ważna - szczerze wyznał Ali.
Start 3 lipca
Zawodnicy zrobili swoje i teraz piłka jest po stronie działaczy, z prezes Marta Goik na czele. Biorąc pod uwagę historię, potencjał kibicowski, czy nawet tylko rundę wiosenną, byłoby wielką stratą, gdyby drużyna się rozpadła... - Rozmawialiśmy między sobą, że gdyby wszyscy zostali, to w przyszłym sezonie moglibyśmy zagrać o coś więcej. Wiadomo jednak jaka jest sytuacja i każdą decyzję trzeba będzie zrozumieć. Każdy ma prawo szukać innej przyszłości. W Jastrzębiu sytuacja jest trudna - podkreślił Farid Ali.
- Drużyna ma potencjał i uważam, że moglibyśmy dużo osiągnąć, lecz nie wiadomo, jak klub będzie funkcjonował. Licencję mamy, ale te zaległości są naprawdę spore. Ciężko robić piłkę bez pieniędzy... - zakończył Peter Struhar.
Ze swojej strony dodajmy, że w sobotę z funkcją dyrektora sportowego pożegnał się Adam Lechowski, który z klubem był związany przez ostatnie trzy lata, również jako członek zarządu, a kilka dni wcześniej rezygnację z funkcji członka zarządu złożył Jakub Wiewióra.
Na pierwszym treningu drużyna spotka się 3 lipca. W planach ma sparingi z GKS-em Tychy (12.07.), LKS-em Goczałkowice (16.07.) i Rekordem Bielsko-Biała (19.07). Drugoligowy sezon rusza 26 lipca...
Mariusz Rajek
