Vuković mówi pas!

Aleksandar Vuković poinformował władze Piasta, piłkarzy i przedstawicieli mediów, że po zakończeniu sezonu odejdzie z gliwickiego klubu.

Przed Aleksandarem Vukoviciem dziewięć pożegnalnych meczów w roli trenera Piasta. Foto Lukasz Sobala / Press Focus

PIAST GLIWICE

Już w piątek Piast zainauguruje kolejkę ligową domowym meczem z Widzewem Łódź. Czwartkowa konferencja prasowa nie była jednak zwykłą. Pod koniec rozmów o najbliższym przeciwniku głos zabrał Aleksandar Vuković. – Na koniec kilka słów na temat mojej przyszłości i podjętej decyzji. Wszystkich w klubie już poinformowałem, więc pora to ogłosić, że ostatni mecz tego sezonu będzie moim ostatnim w Piaście. Dokończę obowiązującą umowę i odchodzę. Na dłuższe podsumowania, podziękowania i pożegnanie jeszcze przyjdzie czas. W tej chwili najbardziej istotne jest to, że zostało jeszcze dziewięć meczów i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów – powiedział „Vuko”, który nie chciał odpowiadać już na żadne pytania i opuścił salę.

Bez zaskoczenia?

Czy decyzja o rozstaniu Vukovicia z Piastem mogła zaskoczyć? Raczej nie, zwłaszcza gdy ktoś nadstawiał od dawna ucha w okolicach klubu z Okrzei. Bardziej jednak dziwi moment poinformowania o odejściu, bo tak – jak mówi sam szkoleniowiec – jeszcze trochę grania w tym sezonie jest, a Piast wciąż nie ma zapewnionego spokojnego utrzymania. Nie wiadomo więc, jak na zespole odbije się ta decyzja, bo przecież to wcale nie musi być koniec zmian przy Okrzei po sezonie, a wręcz przeciwnie.

Trener Vuković, jeśli więc poprowadzi Piasta we wszystkich pozostałych meczach, przekroczy barierę 100 spotkań w roli szkoleniowca ekipy z Okrzei. Na razie licznik stoi na 92, ze średnią 1,5 punktu na mecz. Gdyby liczyć tylko ligowe mecze, średnia punktów na mecz wynosi 1,43. To gorszy wynik niż podczas dwukrotnej pracy w roli szkoleniowca w Legii. Tu jednak dochodzimy do sedna oceny pracy Vukovicia w Piaście. Wszystko bowiem kształtuje kontekst i okoliczności czy też warunki, w jakich przyszło mu pracować, co musi rzutować na ocenę tego szkoleniowca. Na bardziej szczegółową analizę na łamach „Sportu” jeszcze przyjdzie czas, ale znajdziemy sporo argumentów za i przeciw.

W trudnych warunkach

Z pewnością Vuković łatwo przy Okrzei nie miał, bo zaczynał, ratując zespół przed spadkiem i w kolejnych sezonach… było podobnie. W dodatku kadra Piasta, jakby nie patrzyć, jest systematycznie osłabiana, a z drugiej strony transferów do klubu było jak na lekarstwo. Odbijając jednak piłeczkę, większość piłkarzy sprowadzonych do gliwickiego klubu zostało z polecenia szkoleniowca, a trudno dziś pozytywnie ocenić choćby napastników (Piasecki, Rosołek). Podczas pracy Vukovica w Gliwicach doszło do zmiany władzy w mieście, które jest większościowym akcjonariuszem w klubie. Na światło dzienne wypłynęły problemy finansowe i ogromne długi klubu, a nie tak dawno wprowadzono dopiero program naprawczy. Szkoleniowiec na pewno więc nie miał łatwo i przypominał bardziej kapitana, którego statek może i z zewnątrz wygląda nieźle, ale jeśli bliżej mu się przyjrzeć, to ma mnóstwo dziur, które trzeba łatać, żeby nie pójść na dno. W pewnym sensie Vuković wyciągnął tyle, ile był w stanie – jego Piast nie tylko nie utonął, ale w miarę trzymał obrany kurs.

Akcja i reakcja

Od dłuższego jednak czasu pojawiały się plotki, że władze klubu mają inny pomysł nie tylko na budowę czy też przebudowę drużyny, ale także na szkoleniowca. Stąd, tak jak na początku napisaliśmy, niekoniecznie należy się dziwić decyzji trenera Vukovica, który być może uprzedził działania władz klubu. Być może „Vuko” otrzymał już ciekawą propozycję, ale tego dowiemy się w późniejszym czasie. Obecnie najważniejszym pytaniem jest, jak zareaguje drużyna, a przekonamy się o tym już w piątek o godzinie 18:00.

(KRIS)

Bilans „Vuko” w Piaście

92 mecze: 36 zwycięstw, 30 remisów, 26 porażek

Bilans bramkowy: 124:99

Vuković jako pierwszy trener

Piast (2022 – teraz): 92 mecze, 1,50 punktu na mecz
Legia (2021-2021): 20 meczów, 1,70 punktu na mecz
Legia (2019-2020): 66 meczów, 1,82 punktu na mecz