Uważajcie na Gyokeresa!
Taki apel może płynąć do reprezentantów Polski, którzy zmierzą się ze Szwecją w decydującym meczu o mundial.
Viktor Gyokeres w końcu zaliczył dobre spotkanie w reprezentacji. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus
ELIMINACJE MŚ
Spotkanie Ukrainy ze Szwecją (1:3) miało jednego, ale niespodziewanego bohatera, czyli Viktora Gyokeresa. 27-latek załatał dziurę po kontuzjowanym Alexandarze Isaku, chociaż obaj zawodnicy bardzo często tworzyli też duet snajperów. Dlaczego to był niespodziewany bohater? Ponieważ napastnik Arsenalu w fazie grupowej eliminacji nie zdobył żadnego gola (dwa mecze opuścił), a ostatnie bramki, bo aż cztery, zdobył ponad rok temu, pod koniec listopada 2024 roku w meczu z Azerbejdżanem w Lidze Nardów C…
Czas zemsty
Zwycięstwo nad Ukrainą było pierwszym wygranym spotkaniem Szwedów w tych eliminacjach mistrzostw świata. Piłkarze ze Skandynawii zdołali jedynie dwukrotnie zremisować ze Słowenią. Reprezentacja Trzech Koron pod wodzą Jona Dahla Tomassona kompletnie się rozregulowała, ale w barażach gra dzięki zwycięstwu we wspomnianej Lidze Narodów. Przełamanie kadry i Viktora Gyokeresa przyszło w idealnym momencie. – Strzelenie hat-tricka to jedno, ale uważam, że jego ogólna gra, utrzymanie się przy piłce i odpowiedzialność w defensywie dla zespołu, były niesamowite – powiedział po spotkaniu selekcjoner Graham Potter, komplementując snajpera.
Szwedzkie media po wygranym meczu Polski z Albanią od razu zaczęły przypominać spotkanie z 2022 roku, kiedy nasza reprezentacja ograła piłkarzy szwedzkich2:0 i zagrała na mistrzostwach świata w Katarze. Teraz każdy w tym kraju domaga się zemsty za tamtą klęskę. Bohater czwartkowego meczu od razu zaczął się koncentrować na rywalizacji z Polską – Jako zespół bardzo marzymy o mistrzostwach świata, ja też. Tą grupą nigdy wcześniej tam nie byliśmy. Rozegraliśmy dobry mecz, ale musimy to powtórzyć we wtorek – powiedział Gyokeres. Selekcjoner Jan Urban będzie musiał przestrzec swoich zawodników, żeby byli czujni i uważali na 27-latka.
Selekcjoner jest winny
Reprezentacja Ukrainy po historycznym ćwierćfinale osiągniętym w 2006 roku na mistrzostwach świata w Niemczech po raz piąty z rzędu nie pojawi się na mundialu. Wynik meczu ze Szwecją przyjęto z ogromnym rozczarowaniem i zaczęto szukać winnych tej porażki. Ukraiński media od razu wskazały na selekcjonera Serhija Rebrowa, który prowadzi kadrę od 2023 roku, i nie zostawiły na nim suchej nitki. Według nich za jego kadencji reprezentacja nie rozegrała ani jednego dobrego spotkania.
Selekcjoner po meczu także nie krył swojego rozczarowania. – Przegraliśmy, ponieważ nie byliśmy w stanie pokazać naszego maksimum jako zespół. Szwecja nie pozwoliła nam grać w tercji ofensywnej, ich obrona była bardzo intensywna i bardzo trudno było ją przełamać – stwierdził Rebrow. Na pytanie o swoją przyszłość w ukraińskiej kadrze rzucił tylko: – Mój kontrakt się kończy. Zobaczymy. Jak dotąd nie było żadnych ofert z federacji. Mam jeszcze jeden mecz do rozegrania. Chodzi o towarzyskie spotkanie z Albanią we wtorek.
Miłosz Cebo
SZWEDZKIE LICZBY
0 – tyle zwycięstw (nie) zanotowali Szwedzi w fazie grupowej eliminacji. Reprezentacja Trzech Koronach występuje w barażach dzięki dobrej grze w Lidze Narodów i... ledwie dwoma zwycięstwami może zapewnić sobie awans…
2 – hat-tricki zanotował Viktor Gyokeres w barwach reprezentacji. Pierwszy przypadł na spotkanie z Azerbejdżanem w listopadzie 2024 roku. Drugi to starcie z Ukrainą. Dla porównania, jego kontuzjowany konkurent, a czasem partner w ataku Alexander Isak, nie strzelił jeszcze dla kadry trzech goli w jednym meczu.
18 – goli w kadrze zdobył Gyokeres w 31 spotkaniach. Aktualnie potrzebuje jeszcze jednego trafienia, żeby wskoczyć do TOP 20 klasyfikacji najlepszych strzelców w historii szwedzkiej kadry. Na pierwszym miejscu jest legendarny Zlatan Ibrahimović z 62 golami.
