Ukryci przed kibicami i kamerami
Przed rozpoczynającymi się w czwartek mistrzostwami Europy Biało-czerwoni wygrali i zremisowali z Serbami.
Pot wylany na treningach (na zdjęciu Michał Olejniczak) powinien zaprocentować podczas Euro. Fot. Paweł Bejnarowicz/PressFocus
REPREZENTACJA MĘŻCZYZN
Polacy są na ostatniej prostej przygotowań do rozpoczynających się w czwartek - na parkietach Danii, Norwegii i Szwecji - mistrzostw Europy. Punktem kulminacyjnym blisko dwutygodniowego zgrupowania we Władysławowie-Cetniewie był nieoficjalny dwumecz z reprezentacją Serbii, także finalistą ME. Szczypiorniści z Bałkanów znaleźli się w grupie A, a ich przeciwnikami w Herning będą kolejno Hiszpania, Niemcy i Austria.
Niedysponowany Daszek
W weekendowych sprawdzianach hiszpański selekcjoner Polaków miał ostatnią szansę, aby przetestować zespół w warunkach meczowych, a przed startem pierwszego spotkania Jota Gonzalez zapowiadał, że wyniki potyczek z Serbią nie będą najważniejsze. - Chodzi o to, abyśmy wyciągnęli jak najwięcej dla siebie przed mistrzostwami Europy - stwierdził. Wspólną decyzją sztabów spotkania zostały rozegrane bez udziału publiczności oraz bez transmisji. Obaj selekcjonerzy mogli skorzystać w sobotę z 19 zawodników. Wśród Biało-czerwonych poza składem znalazł się niedysponowany Michał Daszek.
Skuteczny „Czapa”
Premierowa odsłona dwumeczu miała bardzo wyrównany przebieg. W pierwszej połowie przeważali Polacy, którzy prowadzili nawet 7:3, jednak do szatni oba zespoły udały się przy remisie. Po zmianie stron inicjatywę przejęli Serbowie, ale Biało-czerwoni rozegrali udaną końcówkę, w trakcie której odrobili straty, wyrównali i dzięki skutecznej próbie Mikołaja Czaplińskiego z rzutu karnego, równo z syreną przechylili szalę na swoją stronę. - Moje siedem bramek cieszą i mam nadzieję, że dobrą formę utrzymam także na mistrzostwach - komentował swój i kolegów występ lewoskrzydłowy Wybrzeża Gdańsk, dodając. - Chodziło o to, żebyśmy się zgrali i przećwiczyli rzeczy, które trenowaliśmy przez ostatni tydzień. Sprawdziliśmy różne warianty w obronie i w ataku. W niektórych momentach wyglądało to lepiej, w niektórych gorzej, ale przeanalizujemy mecz na wideo i popracujemy nad tym, co można jeszcze poprawić.
„Olej” wraca do formy
W niedzielę do składu powrócił Daszek, który mecz rozpoczął w wyjściowej siódemce. Punktowanie udaną próbą z rzutu karnego rozpoczął Czapliński, czyli mecz rozpoczął się dokładnie tak… jak zakończył w sobotę. Biało-czerwoni grali odważnie i bezkompromisowo, próbując niekonwencjonalnych podań, nowych zagrywek czy akcji jeden na jeden. Ryzyko często się opłacało, ale gdy selekcjoner Gonzalez decydował o wymianie całego składu, Serbowie natychmiast podkręcali tempo i w efekcie do szatni zeszli z dwubramkowym prowadzeniem. Po przerwie obie reprezentacje kombinowały z różnymi ustawieniami zarówno w ataku, jak i w obronie, a na tablicy wyników najczęściej widniał remis. Decydujący fragment także ułożył się remisowo, choć Serbowie ostatnią bramkę zdobyli tuż przed ostatnim gwizdkiem. - Były to mecze, które dały nam dużo odpowiedzi. Sprawdziliśmy kilka wariantów gry w ataku i w obronie – oceniał rozgrywający Michał Olejniczak. - Za nami ciężkie treningi, które dużo nas kosztowały, ale drużyna dobrze je zniosła. Wierzymy, że to wszystko zaprocentuje już w fazie grupowej mistrzostw Europy. Po kontuzjach, które dolegały mi w trakcie sezonu wracam do pełni formy i możliwości. Mam nadzieję, że będę mógł pokazać ją podczas mistrzostw Europy. Tak samo, jak cały nasz zespół.
W środę wylot do Szwecji
Polacy pozostaną nad Bałtykiem do 14 stycznia. W środę w 18-osobowym składzie wylecą – w Cetniewie trenowało 20 zawodników - do Szwecji, a dwa dni później w Kristianstad zmierzą się z Węgrami (godz. 20.30). Ponadto w niedzielę zagrają z Islandią (godz. 18.00), a we wtorek 20 stycznia, na zakończenie grupowych zmagań, ich rywalami będą Włosi (godz. 18.00). Z każdej grupy do dalszej fazy awansują po dwa zespoły.
Zbigniew Cieńciała
◼ Polska - Serbia 33:32 (18:18)
POLSKA: Wałach, Skrzyniarz, Jastrzębski - Przytuła 1, Jędraszczyk 3, Olejniczak 3, Pietrasik 4, Widomski 3, Moryto 4, Jarosiewicz, Marciniak 1, M. Gębala 1, Tomczak, Paterek, Dawydzik 2, Kaczor, Czapliński 7, T. Gębala 4, Jankowski. Trener Jota GONZALEZ.
SERBIA: Cupara, Trnavac, Milosavljev - Vorkapić 2, Jevtić, Borzas 2, Kojadinović 3, N. Ilić 4, V. Ilić 1, Micić, Damjanović, Kukić 3, Mitrović 2, Tasić, Popović, Dodić 4, Dukić 1, Pechmalbec 3, Marsenić 7. Trener Raul GONZALEZ.
◼ Polska - Serbia 32:32 (14:16)
POLSKA: Wałach, Skrzyniarz, Jastrzębski – Przytuła 3, Daszek, Jędraszczyk 6, Olejniczak 5, Pietrasik 1, Widomski, Moryto 2, Jarosiewicz, Marciniak 2, M. Gębala, Tomczak 4, Paterek, Dawydzik 2, Kaczor, Czapliński 6, T. Gębala 1, Jankowski. Trener Jota GONZALEZ.
SERBIA: Cupara, Trnavac, Milosavljev – Vorkapić 1, Jevtić, Borzas 7, Kojadinović 2, N. Ilić 3, V. Ilić 3, Micić, Damjanović 3, Kukić, Mitrović 2, Tasić, Popović 1, Dodić 2, Dukić 1, Pechmalbec 4, Marsenić 3. Trener Raul GONZALEZ.
