Ukrainiec w Górniku
Letni transfer numer 12 w Zabrzu! Nowym zawodnikiem górniczej jedenastki będzie Maksym Chłań.
Maksym Chłań zamienił Lechię na Górnika. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
GÓRNIK ZABRZE
Letnie okienko transferowe trwa w najlepsze. W pięciu czołowych ligach europejskich kończy się 1 września, u nas potrwa o tydzień dłużej. Wiele może się jeszcze wydarzyć i pewnie się wydarzy.
Mało co grają
Jeśli chodzi o lato, to klubem, o którym pisało się najwięcej w kontekście zmian, jest Górnik. Nie może być inaczej, bo jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek zabrzanie zakontraktowali mnóstwo nowych zawodników, nie licząc tych, którzy trafili do pierwszego zespołu z rezerw (młodzi bramkarze). Nie było tygodnia, żeby przy Roosevelta nie działo się coś nowego. Dyrektor Łukasz Milik postawił na ilość, nie na jakość. Wielu z tych graczy, którzy pojawili się w klubie latem, jeszcze w ogóle nie powąchało ligowego boiska. Gra stara gwardia, grają ci, co stanowili o sile Górnika w poprzednim sezonie. Z nowych graczy pokazują się bramkarz Marcel Łubik, pomocnik Jarosław Kubicki czy z przodu Theodoris Tsirigotis. Szanse dostaje też Roberto Massimo. Inni, jak przykładowo Natan Dzięgielewski, wchodzą w końcówce. Były zawodnik GKS-u Tychy w pierwszych czterech meczach uzbierał ledwie… 39 minut. Koreańczyk Goh Young-jun trochę więcej, bo 92 minuty. Reszta się nie łapie, bo są słabi lub leczą kontuzje, jak Gabriel Barbosa czy Michal Sacek. Tak wygląda transferowa rzeczywistość zafundowana Górnikowi przez dyrektora Milika i ludzi z zarządu, którzy to firmują – Bartłomieja Gabrysia oraz Michała Siarę.
Jak się okazuje Górnik, w którym – jak podkreślają działacze – liczy się każda złotówka, kontraktuje kolejnego zawodnika, a jest nim Ukrainiec Maksym Chłań.
Dobre liczby
To akurat może się okazać jednym z niewielu dobrych ruchów poczynionych przez dyrektora Milika. Ukrainiec, który rok temu ze swoją reprezentacją zaprezentował się na igrzyskach w Paryżu (nasi wschodni sąsiedzi zakończyli zmagania na rozgrywkach w grupie, nie dając rady w rywalizacji z późniejszym brązowym medalistą Marokiem, faworyzowaną Argentyną i Irakiem) zagrał we wszystkich trzech spotkaniach.
W zagraniu na igrzyskach niewysokiemu skrzydłowemu pomogły bardzo dobre występy na polskich boiskach. Pochodzący z Żytomierza zawodnik zaczął przygodę z piłką w akademii Dynama Kijów, a z niej w 2015 roku trafił tuż za naszą granicę, do Lwowa i tamtejszych Karpat. W styczniu 2021 podpisał umowę z Zorią Ługańsk, a po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę w lutym 2022 znalazł się w Polsce, a konkretnie w Lechii Gdańsk. W zielono-białej ekipie zadebiutował pod koniec września 2023 w wysoko wygranym pierwszoligowym meczu z GKS-em Katowice (5:1). Szybko zaczął strzelać bramki, asystować i… łapać czerwone kartki (dwie w pierwszych dziewięciu meczach). Wydatnie pomógł jedenastce z Trójmiasta w powrocie do ekstraklasy, strzelając w sezonie 2023/24 dziewięć goli i dokładając sześć asyst. To dzięki temu trafił do olimpijskiej kadry trenera Rusłana Rotania. W ostatnim sezonie zdobył pięć bramek i zaliczył cztery asysty. Grał dobrze w samej końcówce i pomógł gdańszczanom w utrzymaniu ekstraklasy.
Po wygaśnięciu kontraktu z Lechią, co stało się w czerwcu, piłkarz był łączony z tureckimi klubami Eyupspor i Gaziantep, w Polsce mówiło się o krakowskich pierwszoligowcach, Wiśle i Wieczystej. Ostatecznie wylądował na testach medycznych w Zabrzu i to Górnika ma reprezentować w tym sezonie. Wzmocni konkurencję na skrzydle, a może to oznaczać, że ktoś kadrę opuści. Będzie to pewnie Matija Marsenić, który pojawił się w górniczym klubie w lutym, ale nie wywalczył miejsca nawet w rezerwach…
Michał Zichlarz
MAKSYM CHŁAŃ
◾ Miejsce urodzenia : Żytomierz
◾ Wzrost/waga : 170 cm/65 kg
◾ Obywatelstwo: ukraińskie
◾ Pozycja na boisku : skrzydłowy
◾ Kluby : Dynamo Kijów, Karpaty Lwów, Zoria Ługańsk, Lechia Gdańsk, Górnik Zabrze.
1,5 MILIONA EURO – na tyle wycenia Maksyma Chłania portal Transfermarkt. Wyżej w górniczej kadrze stoją tylko akcje czeskiego pomocnika Patrika Hellebranda – 2 mln euro.
