Udowodniliśmy!

Trzy pytania do... Jakuba Łabojki, pomocnika Piasta

Jakub Łabojko wygrał swe pierwsze derby w koszulce Piasta! Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

1. Słuchając przez kilka minut śpiewów dochodzących z waszej szatni nietrudno odnieść wrażenie, że arcyważne było dla was derbowe zwycięstwo. Prawda to?

- Bardzo dużo dla nas znaczy. Mieliśmy jeden z najtrudniejszych terminarzy tygodnia, bo graliśmy trzy spotkania w sześć dni. Ktoś może powiedzieć, że nasza kadra nie jest jakościowa, ale tymi trzema meczami udowodniliśmy, że jest inaczej.

2. Coraz przyjemniej patrzy się też na grę Piasta. O taką grę chodziło od początku sezonu?

- Wydaje mi się, że od początku się na nas dobrze patrzyło, tylko nie zawsze przekuwaliśmy nasze sytuacje i naszą kontrolę czy dominację na bramki. Już po Wieczystej (3:4 – dop. aut.) wiedzieliśmy, że coś nie funkcjonuje i musimy coś zmienić. Do tej naszej kreacji w ofensywie dołożyliśmy szczelniejszą defensywę, dużo większe poświęcenie z tyłu i to wystarczyło, by zredukować liczbę traconych goli i zmienić nasze oblicze.

3. Jest pan człowiekiem stąd, z Gliwic. Wygrana w derbach musi panu  smakować wyjątkowo, czyż nie?

- Tak. Tym bardziej, że pamiętam co prawda derby pierwszoligowe z GieKSą, wygrane też 3:0 – to był sezon, w którym otwarto nowy stadion, a Piast wracał do ekstraklasy (wiosna 2012 – dop. aut.) – ale oglądałem je tylko z boku, nigdy nie występowałem w pierwszej drużynie. Tak naprawdę więc to były moje pierwsze derby w dorosłej piłce w koszulce macierzystego klubu!

Rozmawiał i notował (DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się