Udany rewanż

GKS Tychy odbił sobie porażkę z Unią na własnym lodzie...

Valtteri Kakkonen zdobył wyrównującą bramkę. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Przed meczem pożegnano Radosława Galanta, byłego kapitana oświęcimskiej drużyny. Wybór tego spotkania nie był przypadkowy, bowiem „Galos” grał również dla GKS-u Tychy przez 15 sezonów.

W zespole gospodarzy zabrakło Damiana Tyczyńskiego, który jest kontuzjowany. W zespole mistrzów Polski nie wystąpili Aleksi Ainali, który w ostatnim meczu nabawił się urazu pachwiny, oraz Joel Kerkkanen, wobec zawieszenia za karę meczu.

W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami mistrzowie Polski po dobrej grze przegrali 3:5, więc bardzo chcieli to odrobić. Pierwsze minuty przypominały raczej szachy niż mecz hokeja. W 8. minucie groźny strzał z nadgarstka na tyską bramkę oddał Rihards Marenis, ale choć nie bez kłopotu Tomáš Fučik poradził sobie z tym uderzeniem. Chwilę później dwukrotnie próbował Alan Łyszczarczyk, lecz Igor Tyczyński nie dał się pokonać. Trzeba jeszcze dodać, że w tej odsłonie dwukrotnie wymieniono pleksę.

Druga tercja wyglądała lepiej, a pierwsi błąd popełnili goście. Na ławkę kar odesłany został Mateusz Bryk, a gospodarze ruszyli do ataku. Po kilku strzałach okazję wykorzystał Jere Jokinen po strzale z bliskiej odległości. Tyszanie trzykrotnie grali w przewadze, ale dopiero przy trzeciej próbie zdobyli wyrównanie. Valtteri Kakkonen otrzymał krążek w okolicach linii niebieskiej i posłał gumę obok zasłoniętego Tyczyńskiego. Wraz z końcową syreną zaiskrzyło, więc boksy kar zajęli Lukas Kovář, Filip Komorski oraz Jakub Janik, zaś po stronie gospodarzy Roman Diukow i Otto Nieminen. Zgodnie z meczowym protokołem boks opuścić powinien Janik, który odsiaduje karę Kovářa. Na taflę po dwóch minutach wyjechał jednak kapitan gości. Wywołało to lawinę wyzwisk w stronę arbitrów, lecz ci pozostali nieugięci, a chwilę później Tyszanie wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Alan Łyszczarczyk. Na trybunach zawrzało, jednak sędziowie nakazali grę od środka. W 56. minucie rewelacyjną obroną popisał się Fučik. Najpierw obronił strzał Jokinena, a przy dobitce Makeli rzucił się niczym bramkarz piłkarski i odbił krążek w bok, utrzymując swoją drużynę na prowadzeniu. Oświęcimianie na 160 sekund przed końcem stanęli przed szansą podczas gryw przewadze. Po 31 sekundach trener Juurikkala poprosił o czas i ściągnął bramkarza. Gospodarze przez cały ten okres nie potrafili zagrozić bramce Tyszan, którym udało się wybronić i wrócić do domu z trzema punktami.

Mateusz Pawlik

◼ Unia Oświęcim - GKS Tychy 1:2 (1:0, 0:1, 0:1)
1:0 - Jokinen - Wilkins - Marenis (25:27, w przewadze), 1:1 - Kakkonen - Paś (34:54, w przewadze), 1:2 - Łyszczarczyk - Viitala - Paś (43:49).

Sędziowali: Paweł Kosidło i Krzysztof Kozłowski - Michał Gerne i Kamil Wiwatowski. Widzów: 2500.
UNIA: Tyczyński (2); Valtola - Florczak, Ventela (2) - Makela, Diukow (2) - Matthews, Mościcki - Staniecko; Nieminen (2) - Marenis - Wilkins, Jokinen - Ronkkonen - Immonen, Sołtys - Krzemień - Lewandowski (2), Kusak - Nahunko (2) - Płatacz. Trener Markus JUURIKKALA.

GKS: Fučík; Kovář (4) - Pociecha, Kakkonen - Kaskinen, Bryk (2) - Viinikainen, Sobecki - Sertti; Viitala - Paś - Łyszczarczyk, Jamsen - Komorski (2) - Gościński, Jeziorski - Kiełbicki (2) - Viitanen (2), Janik - Kucharski - Bagienko. Trener Pekka TIRKKONEN.

Kary: Unia 12 (2 techn.) min – GKS – 12 min.


TAURON HOKEJ LIGA

1. GKS Tychy (m)

13

30

10

3

64:24

2. Energa

13

29

10/1

3

57:28

3. BS Polonia

14

27

9

5

60:30

4. ECZD Zagłębie

13

25

8

5/1

53:31

5. Unia

12

22

7/1

5/2

46:37

6. GKS Katowice

15

22

7

8/1

63:39

7. Comarch Cracovia

14

20

7/1

7

36:49

8. JKH GKS (p)

13

20

7/1

6

26:31

9. STS

12

3

1

11

14:56

10. Podhale (b)

13

0

-

13

15:109

W niedzielę, 25.10., grają: GKS Tychy - JKH (17.00), GKS Katowice - Unia (17.00), Zagłębie - Podhale (17.00), Cracovia – Polonia (18.30), STS - Energa (17.00).



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się