Tytuł dla Słowaczki
17-letnia Mia Pohankova wygrała drugą edycję Winter Polish Open.
Mia Pohankova ma już na koncie juniorski tytuł w Wimbledonie. Fot. SPP/SIPA USA/PressFocus
ITF W75 W LESZNIE
W finale nastolatka ze Słowacji (rocznik 2008), juniorska mistrzyni Wimbledonu 2025, pokonała 6:3, 6:2 23-letnią Rosjankę Juliją Awdiejewą. Impreza była największym wydarzeniem tenisowej zimy w Polsce.
„Dziką kartę” od Polskiego Związku Tenisowego dobrze wykorzystała Zuzanna Pawlikowska, która odniosła w Lesznie jeden z największych sukcesów w karierze. Zawodniczka Górnika Bytom po raz pierwszy awansowała do ćwierćfinału imprezy rangi ITF W75 i uległa dopiero Pohankovej. Młoda tenisistka została drugą Polką, która wystąpiła w ćwierćfinale Winter Polish Open. Rok temu taki sam wynik osiągnęła Urszula Radwańska. - Jestem bardzo wdzięczna PZT za „dziką kartę”. To dało mi możliwość zmierzenia się z naprawdę silnymi rywalkami. Własna publiczność oznacza zazwyczaj więcej stresu, bo człowiek chce się pokazać z jak najlepszej strony, ale daje też podwójną motywację, co wykorzystałam - cieszyła się Zuzia.
Cenne zwycięstwa odniosły dwie inne Polki z „dzikimi kartami” - 19-letnia Weronika Ewald oraz o 3 lata starsza Gina Feistel. Córka mistrzyni Polski i olimpijski z Barcelony (1992) Magdaleny Mróz-Feistel odbudowuje się po dwóch operacjach nadgarstka, ale wygrała z doświadczoną Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo (6:1, 5:7, 6:4), trzy lata temu 32. na świecie. Jeden mecz singlowy rozegrała debiutująca w seniorskim turnieju Barbara Kostecka, 16-letnia córka Joanny Sakowicz-Kosteckiej.
Rozstawiona z „jedynką” Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) zaraz po powrocie z nieudanych kwalifikacji do Australian Open, przegrała już w 1. rundzie z 18-letnią Czeszką Vendulą Valdmannovą 3:6, 4:6; podobnie zresztą jak w grudniu w Dubaju.
Trofeum za zwycięstwo w turnieju gry podwójnej odebrały Brytyjki Madelaine Brooks i Amelia Rajecki.
(t)
