Tytuł dla Nowego Jorku!
New York Knicks odrobili straty i sięgnęli po swój pierwszy tytuł od 53 lat!
W Nowym Jorku czekali na ten moment 53 lata! Fot. PAP/EPA
NBA
Pięciu meczów potrzebowali Knicks, by wywalczyć mistrzowski tytuł. Scenariusz ostatniego był bliźniaczo podobny do pozostałych. Spurs pewnie wygrali pierwszą kwartę, prowadzili do przerwy i mieli zaliczkę kilku punktów przed ostatnią częścią. I tak jak było to w poprzednich starciach, wszystko stracili. Knicks wygrali serię 4-1, odrabiając dwucyfrową stratę w każdym z tych czterech spotkań. W sobotę strata wynosiła już 16 punktów, ale dla Nowojorczyków nie był to żaden problem. Ostatnią kwartę wygrali 11 punktami i cały mecz czterema!
Bohaterem spotkania był Jalen Brunson, który zdobył aż 45 punktów, niemal połowę całego dorobku Knicks! Ustanowił rekord klubu w liczbie punktów zdobytych w meczu finałowym – dotychczasowy wynosił 38 punktów i należał do Willisa Reeda (przeciwko Los Angeles Lakers w meczu nr 3 serii z 1970 roku). Rzecz jasna to on został MVP serii finałowej. - Brakuje mi słów. To wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłem – powiedział podczas świętowania na parkiecie. - Nie wiem, co czuję. Jestem w szoku. Za każdym razem, gdy ktoś nas skreślał, znajdowaliśmy sposób, by wrócić i odpowiedzieć na to na boisku - dodał.
Jeremy Sochan jest pierwszym Polakiem, który zdobył trofeum. W piątym meczu był na boisku 9 sekund.
Sobotni mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie. Wystarczy wspomnieć, że Knicks na początku nie potrafili trafić do kosza, pudłując 16 z pierwszych 18 rzutów. W drugiej kwarcie nastąpił nawet moment, w którym Victor Wembanyama miał na koncie więcej bloków (pięć) niż Knicks trafionych rzutów z gry (cztery).
Najlepszymi zawodnikami Spurs byli Dylan Harper, który rzucił 25 punktów, oraz Wembanyama (19 punktów, 14 zbiórek i 5 bloków).
Knicks nie świętowali w pustej hali San Antonio. Wszystko dzięki tysiącom wiernych kibiców z Nowego Jorku, którzy odbyli podróż do Teksasu, aby zobaczyć moment, na który czekano 53 lata.
◼ San Antonio Spurs - New York Knicks 90:94 (23:13, 19:24, 30:28, 18:29)Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw): 4-1 dla Knicks
SAN ANTONIO: Vassell 12 (2x3), Champagnie 14 (4x3), Wembanyama 19 (1x3), Castle 6, Fox 7 (1x3) – Harper 25 (2x3), Johnson 7 (2x3), Kornet, Bryant.
NEW YORK: Hart 13 (3x3), Anunoby 11 (1x3), Towns 2, Bridges 14 (3x3), Brunson 45 (4x3) – Shamet 5 (1x3), Alvarado, Robinson 2, McBride, Hukporti, Clarkson 2, Sochan.
(pp)
