Tyrolczyk, halowy czempion
Jannik Sinner obronił w Turynie tytuł mistrza ATP Finals, pokonując w finale Carlosa Alcaraza.
Jannik Sinner przedłużył niezwykłą serię zwycięstw na kortach halowych do 31. Fot. PAP/EPA
Włoch wykorzystał wsparcie głośnej publiczności i pokonał swojego wielkiego rywala z Hiszpanii po dwóch godzinach i 15 minutach 7:6 (7-4), 7:5. Światowa jedynka - Carlos Alcaraz i dwójka - Jannik Sinner zdominowali sezon 2025, zdobywając łącznie 13 tytułów (8 Hiszpan, 5 Włoch), w tym wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema. Sezon podwójnej dominacji zasługiwał na finałową odsłonę w Inalpi Arena w obecności 12 tysięcy widzów, bo obaj w sobotę bez problemów pokonali półfinałowych rywali - Sinner Australijczyka Alexa de Minaura, a Alcaraz Kanadyjczyka Felixa Auger-Aliassime’a.
W finale 24-letni Włoch grał z niezwykłą siłą i precyzją z linii końcowej, prezentując błyski artystycznej gry w stylu swojego rywala, w tym kilka oszałamiających lobów. Najtrudniejszej próbie Sinner sprostał przy wyniku 5:6 w pierwszym secie, kiedy to z zimną krwią obronił piłkę setową, serwując drugie podanie z prędkością… 188 km na godzinę! A następnie wygrał zaciętego tie-breaka.
Drugą partię o 2 lata młodszy tenisista z Murcji zaczął od razu od przełamania rywala, ale Sinner odrobił stratę w 6. gemie, a Hiszpan stracił swoje opanowanie. W kolejnym gemie Tyrolczyk wygrał liczącą 24 uderzenia najdłuższą wymianę, co spotkało się z aplauzem miejscowych kibiców. Rywal nie rezygnował ze zwycięstwa, grał na granicy dużego ryzyka, ale przy stanie 5:6 nie obronił podania, a batalię zakończył autem. Reprezentant gospodarzy wygrał całą imprezę bez straty seta i zmniejszył stratę w bezpośrednich pojedynkach z Alcarazem do 6-10.
- To zwycięstwo dla mnie znaczy więcej niż tenis, więcej niż sport. Carlos jest najlepiej returnującym zawodnikiem, no może jeszcze Novak Djoković. To była wyrównana walka, gdzie decydowały szczegóły - podsumował Włoch po dwóch godzinach niesamowitego pojedynku.
Sinner przedłużył niezwykłą serię zwycięstw na kortach halowych do 31. Jego ostatnia porażka pod dachem miała miejsce dwa lata temu w finale w Turynie, kiedy przegrał z Novakiem Djokoviciem. Od tego czasu zdobył tytuły halowe w Rotterdamie, Turynie (dwa razy), Wiedniu i Paryżu, a także odegrał kluczową rolę w dwóch triumfach Włoch w Pucharze Davisa.
Dzięki zwycięstwu, Włoch dołączył do Amerykanina Johna McEnroe i Niemca Borisa Beckera jako jedyny tenisista, który zdobył tytuły ATP Finals na własnej ziemi.
Sinner opuszcza Turyn z rekordową wypłatą mistrza w wysokości 5,071 mln dolarów – najwyższą w historii turnieju.
Chociaż Alcaraz zapewnił sobie tytuł numeru 1. ATP na koniec roku, w czwartek, po trzech wygranych w fazie grupowej, oraz wygrał ich finał US Open we wrześniu, Sinner wejdzie w przerwę zimową z poczuciem, że w ich wspaniałej rywalizacji nie musi pozostać długo numerem 2.
(t)
WYNIKI
Finał singla: Jannik SINNER (Włochy, 2) - Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) 7:6 (7-4), 7:5.
Półfinały: Sinner - Alex de Minaur (Australia, 7) 7:5, 6:2, Alcaraz - Felix Augier-Aliassime (Kanada, 8) 6:2, 6:4
Finał debla: Harri HELIOVAARA (Finlandia), Henry PATTEN (W. Brytania, 2) - Joe Salisbury, Neal Skupski (obaj W. Brytania, 5) 7:5, 6:3
9 JANNIK SINNER jest dziewiątym tenisistą, który triumfował w mistrzostwach na zakończenie roku w dwóch kolejnych latach. W tym stuleciu byli to tylko Australijczyk Lleyton Hewitt (2001-02), Szwajcar Roger Federer (2003-04, 2006-07 i 2010-11) oraz Serb Novak Djoković (2012-15, 2022-23).
