Tym razem wygrali

RUCH CHORZÓW

Soma Novothny strzelający na 2:1. Fot. Press Focus

Tak jak przed rokiem – też 17 stycznia – Polonia Bytom i Ruch Chorzów zainaugurowały rok sparingiem. Tak jak wtedy bytomianie strzelili na 1:0 – wówczas był to Dawid Wolny, a tym razem... z wolnego Tomasz Gajda. Tak jak wtedy odpowiedział Daniel Szczepan, lecz w przeciwieństwie do 2024, w 2025 roku „Niebiescy” spisali się lepiej. Pierwsza połowa była wyrównana, w drugiej lepszy był pierwszoligowiec, a szalę na jego korzyść przechylił czujny po kornerze Soma Novothny. Wynik mógł być wyższy niż 2:1 , bo Ruch – głównie w pierwszej połowie – prosił się o problemy nonszalanckim wyprowadzaniem piłki, a sam też miał kilka okazji (aktywny był Miłosz Kozak). Chorzowianie zagrali na dwie różne jedenastki w dwóch połowach, jedynie trójka bramkarzy dostała po pół godziny każdy – najpierw Jakub Szymański, potem Martin Turk, a na końcu Jakub Bielecki. Spotkania nie dokończył Szymon Karasiński, który zderzył się z bramkarzem Polonii. Inna sprawa, że gdyby był to mecz oficjalny... już by go na murawie nie było, bo będąc ostatnim obrońcą, celowo zatrzymał piłkę ręką, za co obejrzał tylko żółtą kartkę. W Ruchu zadebiutowali Jehor Cykało, Filip Lachendro oraz testowany 18-latek z rezerw Jakub Sobeczko. W przerwie drużyny poćwiczyły stałe fragmenty, a po końcowym gwizdku zmierzyły się też w rzutach karnych.

(PTub)

◾  Polonia Bytom – Ruch Chorzów 1:2 (1:1)

1:0 – Gajda, 6 min (wolny), 1:1 – Szczepan, 13 min, 1:2 – Novothny, 78 min

POLONIA: Holewiński – Michalski, Piekarski, Szywacz – Szymusik, Konieczny, Gajda, Zieliński – Steblecki, Wojtyra, Kwiatkowski oraz Wilczek, Krzyżak, Tomaszewski, Wiśniewski, Ściślak, Łabojko, Stefański, Mirowski, Szumilas, Żabiński. Trener Łukasz TOMCZYK.

RUCH: J. Szymański (30. Turk) – Borowski, Lukić, Sadlok, Mezghrani – Starzyński – Kozak, Szwoch, Barański, Lachendro – Szczepan; II połowa: Turk (60. Bielecki) – Konczkowski, Cykało, Sz. Szymański, Karasiński (81. Lachendro) – Ventura – Myszor, Nono, Góra, Sobeczko – Novothny. Trener Dawid SZULCZEK.

Żółte kartki: Piekarski – Karasiński