Tym razem nie pykło

NIEMCY

Chociaż Niclas Fuellkrug znowu zdobył dwie bramki, tym razem to Dortmundczycy byli górą. Fot. PAP/EPA

Przypominaliśmy ostatnio, jak Niclas Fuellkrug kilka tygodni temu pognębił Borussię. Dortmundczycy późno objęli dwubramkowe prowadzenie, ale napadzior Werderu rzutem na taśmę skompletował dublet, dający Bremeńczykom remis. W Pucharze Niemiec... było niemalże tak samo! BVB wynik 2:0 miała jednak jużw 17 minucie, a Fuellkrug ustrzelił dublet w 65 i 68 minucie. Być może... za szybko, bo tym razem Borussia zdążyła się podnieść i to ona w doliczonym czasie – za sprawą ładnego strzału z rzutu wolnego Marcela Sabitzera – odprawiła klub z Północy z kwitkiem. Tabloid Bild wprost pisał o tym, że Dortmundczycy „zakończyli imprezę Fuellkruga”, a sami piłkarze Borussii poczuli wyraźną ulgę, że szalone spotkanie finalnie skończyło się po ich myśli. – Kibice muszą coś dostać za pieniądze, które wydali, prawda? – śmiał się bramkarz BVB Gregor Kobel. – Byliśmy świetni, prowadziliśmy 2:0, więc pomyśleliśmy: „dobra, niech będzie ciekawie”. Marcel ma dobry rzut wolny, więc wszystko się dobrze ułożyło. Chcieliśmy dać fanom coś od siebie, więc dlaczego mielibyśmy wygrywać więcej niż jednym golem przewagi? – mówił Szwajcar, któremu zapewne nie byłoby tak do śmiechu, gdyby Sabitzer spudłował...

(PTub)

1/16 finału Pucharu Niemiec

HSV – Eintracht 1:3, RW Essen – Lipsk 1:2, Grossaspach – Augsburg 2:4, Bochum – Mainz 2:0, Kolonia – Union Berlin 5:0, Dortmund – Werder 3:2, Gladbach – Karlsruhe 2:0, Elversberg – Darmstadt 0:2.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się