Tylko przy Cichej!

Prezydent Chorzowa, Szymon Michałek, nie ustaje w kwestii budowy nowego stadionu Ruchu.

Szymon Michałek stwierdził, że nowy stadion musi mieć około 22 tysiące miejsc. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

RUCH CHORZÓW

Kilka dni temu Szymon Michałek po raz kolejny wezwał do spotkania ministra sportu Sławomira Nitrasa, aby spróbować przekonać go do przekazania rządowego wsparcia finansowego na budowę nowego stadionu dla „Niebieskich”. W ostatnich miesiącach pojawiało się wiele spekulacji, łącznie z tym że aby uzyskać środki na ten cel, miasto może chcieć... sprzedać atrakcyjne tereny przy Cichej, kupić jakieś tańsze gdzieś indziej, a zachowaną różnicę przeznaczyć na budowę.

Prezydent analizuje

Nic takiego miejsca jednak mieć jednak nie będzie. Prezydent Chorzowa mówi jasno – stadion będzie przy Cichej, a innej opcji nawet nie bierze pod uwagę. – Nie ma w Chorzowie innego realnego terenu dla nowego stadionu Ruchu. Cicha 6 to najlepiej skomunikowany teren i zarazem jedyny możliwy do budowy tego obiektu. Drogowa Trasa Średnicowa, linia kolejowa, tramwaje, autobusy. Lepszej lokalizacji nie ma – napisał Michałek na portalu X. Swoją opinię uargumentował: – Analizowałem różne możliwości. Co dwa tygodnie 20 tysięcy kibiców, w tym goście, muszą mieć możliwość sprawnego i bezpiecznego dotarcia na stadion, nie paraliżując miasta. Na południe A4 znajduje się Uroczysko Buczyna – brak możliwości budowy. Budowa w centrum miasta, jak Piast (Gliwice – przyp. red.), przy takiej liczbie kibiców Ruchu nie ma sensu. Tereny w Maciejkowicach, przy granicy z Siemianowicami, są bez pociągu i tramwaju. Brak obwodnicy uniemożliwia budowę na terenach na północ od DK79 w stronę torów kolejowych – wyliczał włodarz miasta.

Jak Atletico i Newcastle

Prezydent Michałek, który w jednym z niedawnych wywiadów powiedział, że koszt nowego stadionu wyniesie około 300 mln złotych – na X dodał, że obiekt powinien pomieścić 22 tysiące widzów. Podkreślił też, że przy Cichej nie zmieszczą się dwa boiska treningowe, a zwolennikom Stadionu Śląskiego przypomniał: – Ta arena jest w ciągłym użytku. Przez obłożenie imprezami groziło nam osiem meczów na wyjeździe z powodu braku wolnych terminów na Śląskim. 

Oprócz tego w niebieskim środowisku pojawił się... Rafał Brzoska, prezes firmy InPost, giganta logistycznego z siedzibą w Krakowie. Brzoska urodził się w Raciborzu, pochodzi z pobliskiej Zawady Książęcej, a jego firma jest partnerem znanych klubów Atletico Madryt i Newcastle United. Przedsiębiorca – także na X – zamieścił ogólną ankietę pytającą o kolejne inwestycje piłkarskie, na co odpowiedział... Michałek. – Czas na Ruch Chorzów, panie prezesie. Satysfakcja gwarantowana – napisał prezydent. Warto zaznaczyć, że z Raciborza pochodzi wielu kibiców „Niebieskich”, a fani wspomnianego Atletico przyjaźnią się z chorzowianami.

Większe przychody

Pojawił się także raport finansowy Ruchu za trzeci kwartał 2024 roku i pierwszy kwartał roku rozrachunkowego 2024/25 (czyli aktualnego sezonu). Klubowe aktywa i pasywa na 30 września były wyższe o milion względem tego, co było rok wcześniej. Ruch na początku tego okresu miał także środki pieniężne w wysokości 3,97 mln, podczas gdy 12 miesięcy wcześniej było to 3,14 mln. W raporcie czytamy: „Spółka w pierwszym kwartale roku rozrachunkowego pomimo spadku z Ekstraklasy osiągnęła większe przychody ze sprzedaży. Ze względu na rozpoczęcie naprawy Stadionu Śląskiego po Wielkich Derbach Śląska, Spółka poniosła zwiększone koszty usług obcych. Na wzrost tej pozycji miały również wpływ prowizje menedżerów sportowych, dodatkowe wynagrodzenia za przedłużenie kontraktów z kluczowymi zawodnikami, jak i zmiana sztabu trenerskiego. Poniesiona strata na koniec kwartału zostanie pokryta z emisji akcji dla Miasta Chorzów w kwocie 3,8 mln PLN”.

Piotr Tubacki