Tylko krok do raju

Zagłębie po raz trzeci pokonało Polonię, ale ekipa trenera Andreja Gusowa jest charakterna i zapewne podejmie walkę w Sosnowcu, by przedłużyć rywalizację.

W czwartek zobaczyliśmy kolejny twardy mecz w wykonaniu Bytomian i Sosnowiczan. Fot. PZHL/Michał Chwieduk

TAURON HOKEJ LIGA

Hokeiści ECB Zagłębia zrobili poważny krok do półfinału play offu. W czwartym spotkaniu w Bytomiu zwycięstwo przyszło im łatwiej, bo już nie musieli korzystać z dodatkowego czasu. Czy Polonia będzie zdolna wygrać w niedzielę w Sosnowcu? Na pewno tanio skóry nie sprzeda.

Tym razem obaj trenerzy nie „majstrowali” w poszczególnych formacjach. Jedni i drudzy zdawali sobie sprawę z wagi spotkania, stąd też nie zamierzali kalkulować i ruszyli do ataku. W 3 min przed szansą stanął środkowy napastnik 1. piątki Polonii Dominik Jarosz, ale Niilo Halonen stanął na wysokości zadania. Nie strzelisz gola, to możesz go stracić – to porzekadło się szybko sprawdziło. W 5 min goście ruszyli całą drugą formacją do ofensywy, Aron Chmielewski idealnie podał do nadjeżdżającego z prawej strony szwedzkiego obrońcy Victora Björkunga i ten precyzyjnym uderzeniem posłał krążek do siatki. Sosnowiczanie zupełnie zneutralizowali poczynania gospodarzy w strefie środkowej. Bytomianie nie mogli się przebić do tercji gości, którzy nastawili się na kontry. W 9 min pod bramką Bohdana Diaczenki powstało zamieszanie, ale krążek został wyekspediowany. W 13 min najskuteczniejszy duet Polonistów Andrej Bujalski – Christian Mroczkowski miał szansę i należy tylko żałować, że podanie nie było precyzyjne, bo ten drugi miał problemy z celnym uderzeniem. W 16 min doszło do starcia przy bandzie i obrońca gości Karol Biłas opuszczał taflę z pomocą kolegów. Wynik się nie zmienił, choć obie drużyny grały w liczebnych przewagach.

W drugiej tercji tempo wyraźnie spadło. Gospodarze ponownie dwa razy grali z przewagą zawodnika, ale nie potrafili tego wykorzystać – mało tego, nawet nie potrafili stworzyć poważnego zagrożenia pod bramką gości. Jedynie Dmitrij Załamaj próbował z dalszej odległości zaskoczyć Halonena. Momentami wiało nudą, ale ostatnie minuty wszystko nam zrekompensowały. W 37 min Radosław Sawicki posłał krążek na czerwoną linię i czyhający przed nią Jarosz pomknął z nim w stronę bramki. Samotną szarżę, mimo asysty trzech zawodników Zagłębia, zakończył strzałem i „guma”, ku radości miejscowych fanów, wpadła do siatki. Być może krążek po drodze odbił się od któregoś z przyjezdnych, choć na powtórkach telewizyjnych trudno było to dojrzeć. Tuż przed zakończeniem 38 min goście wyprowadzili szybką kontrę trzech na dwóch i Jere-Matias Alanen zdobył gola. Trener Andrej Gusow to wytrawny fachowiec i natychmiast poprosił o wideoweryfikację akcji. Całą sytuację analizowali liniowi i okazało się, że był spalony. W 44 min Vaino Sirkiä szarżował na bramkę gospodarzy, ale faulowany był przez Załamają. Pewnym wykonawcą karnego był Jere Jokinen, posyłając krążek między parkanami Diaczenki.

Na 3:1 podwyższył Alanen i w tej sytuacji już nikt nie miał wątpliwości, czy gol był prawidłowo zdobyty. Bytomianie potrzebowali 33 sek., by Arkadiusz Karasiński zdobył kontaktowego gola i znów rozgorzały emocje. W 50 min Dawid Musioł został odesłany na ławkę kar i gospodarze byli w opałach, ale potrafili wyjść z nich obronną ręką. Jednak goście byli cały czas w ataku i zepchnęli Polonię do obrony. Ostatnie pięć minut kibice Królowej Śląska obserwowali na stojąco i wspierali śpiewem swoich hokeistów. Na niespełna 2 min przed końcem trener Gusow wziął czas, rozrysował akcje, a Diaczenko został w boksie. Na 75 sek. przed syreną Sebastian Brynkus z własnej tercji posłał krążek do pustej bramki, dając Zagłębiu zwycięstwo.

Włodzimierz Sowiński

◼ BS Polonia Bytom - ECB Zagłębie Sosnowiec 2:4 (0:1, 1:0, 1:3)

Stan rywalizacji 1-3

0:1 - Björkung – Chmielewski – Roine (4:20), 1:1 – Jarosz – Sawicki (36:25), 1:2 – Jokinen (43:39, karny), 1:3 – Alanen (46:17), 2:3 – Karasiński – Wybiral (46:50), 2:4 – Brynkus – Kotlorz (58:45, do pustej).

Sędziowali: Paweł Breske i Rafał Noworyta – Eryk Sztwiertnia i Michał Żak. Widzów 1305.

POLONIA: Diaczenko; Załamaj – Górny, Osenieks – L. Karjalainen, Kamieniew – Bieniek (2), Proczek – D. Musioł (2); Sawicki – Jarosz – Lehtimaki, Padakin – Mroczkowski – Bujalski, M. Zając – Karasiński – Wybiral, J. Musioł – Bajon – Saroka. Trener Andrej GUSOW.

ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura – Sozański, Wanacki – Naróg, Biłas – Björkung (2), Krawczyk - Kotlorz; Enlund (2) – Hamalainen – Jokinen, Piipponen - Roine – Chmielewski, Brynkus – Alanen (2) – Sirkiä (2), Gromadzki – Nauhnko – Sołtys. Trener Matias LEHTONEN.

Kary: Polonia – 4 min, Zagłębie – 10 (2 tech.) min.

Kolejny mecz w niedzielę, 8 marca, w Sosnowcu. Początek o 17.00.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się