Twierdza zdobyta
Sezon został wznowiony i już na starcie GKS Katowice przełamał świetną serię Zagłębia Lubin.
Bartosz Nowak (w środku) jest pierwszym zawodnikiem, który zdobył gola w ekstraklasie w 2026. Fot. Gleb Soboliew/PressFocus
Niecałe dwie minuty czekaliśmy na pierwszego gola w ekstraklasie w 2026 roku! Zagłębie Lubin rozpoczęło spotkanie z GKS-em Katowice, ale szybko jego akcja została przerwana przez Sebastiana Milewskiego. Środkowy pomocnik przeniósł futbolówkę do przodu, Borja Galan podał w pole karne do Bartosza Nowaka, a ten w efektowny sposób (Brasil!, Brasil!) ograł dwóch rywali i oddał strzał, po którym Jasmin Burić skapitulował. Była 52 sekunda gry! 32-latek, który niedawno odebrał nagrodę ligowca roku w plebiscycie tygodnika Piłka Nożna, dał radość katowickim kibicom, których nie zabrakło na arenie Lubinie. Spotkanie rozpoczęło się więc od wstrząsu, problem w tym, że przez resztę pierwszej połowy działo się niewiele.
Trener Rafał Górak dokonał małej roszady w porównaniu do jedenastki, do której przyzwyczailiśmy się w rundzie jesiennej. Na murawie pojawił się Mateusz Wdowiak, który jeszcze niedawno był zawodnikiem... Zagłębia Lubin. Nie pokazał zbyt wiele, ale odnotował debiut. Podobnie zresztą jak Erik Jirka. Słowak wszedł jednak na murawę dopiero po zmianie stron. W przerwie zmienił Alana Czerwińskiego, przez co do linii defensywy przesunięty został Marcin Wasielewski, a Jirka znalazł się na wahadle.
Na pierwszej połowie koncert Nowaka się nie zakończył. Pomocnik zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy świetnie wykonał rzut rożny, piłka spadła prosto na głowę Arkadiusza Jędrycha. Kapitan GieKSy wyskoczył i pewnym uderzeniem w róg bramki wpisał się na listę strzelców po raz trzeci w sezonie. Nowak zaliczył więc idealny pierwszy mecz w nowym roku, a bliski był kolejnej asysty, bo w 88 minucie do siatki trafił Borja Galan, ale okazało się, że Hiszpan był na minimalnym spalonym.
GieKSa idealnie rozpoczęła więc sezon. A zwycięstwo było o tyle niespodzianką, że wydarzyło się właśnie na terenie Zagłębia. Miedziowi do tej pory nie przegrali ani jednego meczu przed własną publicznością. Leszek Ojrzyńskki musiał pogodzić się z porażką, a jego podopieczni zostali tak naprawdę pozbawieni szans na punkty. Zagłębie właściwie nie stworzyło większego zagrożenia pod bramką Rafała Strączka. GieKSa z kolei wydaje się świetnie przygotowana do drugiej połowy sezonu. Już zrobiła pierwszy krok, żeby ruszyć w pościg w górę tabeli.
Kacper Janoszka
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Zagłębie Lubin – GKS Katowice 0:2 (0:1)
0:1 – Nowak, 2 min (asysta Galan), 0:2 – Jedrych, 52 min (głową, asysta Nowak)
ZAGŁĘBIE: Burić 4 – Orlikowski 3 (69. Ligocki 3), Michalski 4, Nalepa 5, Jakuba 3 – Radwański 4 (57. J. Diaz), Kocaba 5, Dąbrowski 5 (57. S. Kowalczyk 4), Kolan 5, Sypek 4 (69. Szabo 4) – Kossidis 3. Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Gikiewicz, Corluka, Dziewiatowski, Grzybek, Lucić, Marek, Urbański, Woźniak.
GKS: Strączek 6 – Czerwiński 5 (46. Jirka 5), Jędrych 8, Klemenz 6 – Wasielewski 5, Milewski 7 (84. Bosch niesklas.), Kowalczyk 6, Galan 6 – Wdowiak 5 (69. Błąd 5), Zrelak 6 (69. Szkurin 6), Nowak 8 (90+2. Markovic niesklas.). Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Kokosiński, Kuusk, Rogala, Swatowski, Łukasiak.
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń) – 6. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Michał Obukowicz (Warszawa). Czas gry 98 min (47+51). Widzów 3745. Żółte kartki: Jędrych (7. faul), Galan (78. faul), Milewski (80. faul), Bosch (85. faul).
Drugi wykluczony
Borja Galan zobaczył w piątek czwartą żółtą kartkę w sezonie. Jest drugim zawodnikiem GKS-u Katowice po Marcinie Wasielewskim, który w trwających rozgrywkach będzie pauzował z powodu nadmiaru kartek.
GŁOS TRENERÓW
Rafał GÓRAK: - Bardzo się cieszę, że widzimy się dzisiaj wszyscy, bo byliśmy trochę stęsknieni za ligowym graniem. Wiadomo, że przyjechaliśmy do zespołu, który u siebie nie zaznał jeszcze smaku porażki. Dzisiaj drużyna przede wszystkim z taktycznego punktu widzenia zagrała bardzo dobrze. Myślę, że w pełni zasłużyliśmy na te trzy punkty. Wracając z Turcji zastanawiałem się, jak ciężkie będzie dla nas to spotkanie. Progres, który zrobiliśmy podczas zgrupowania jest widoczny, ale mamy jeszcze pewne mankamenty w grze, które musimy poprawić. Cieszy mnie również zachowane dzisiaj czyste konto, bo taki też mamy kierunek:aby tych goli za wiele nie tracić.
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| ZAGŁĘBIE | GKS KATOWICE | |
| 48 | posiadanie piłki | 52 |
| 1 | strzały celne | 7 |
| 10 | strzały niecelne | 9 |
| 1 | rzuty rożne | 4 |
| 12 | faule | 15 |
| 0 | spalone | 3 |
| 0 | żółte kartki | 4 |
