Turcja już za burtą

Liderki błyszczały, zespół zawiódł. Rywalki Polek wracają do domu bez wygranej.

W Berlinie kadra Turcji występy skończyła bardzo szybko. Fot. FIBA

MŚ KOBIET

Podczas turnieju w Berlinie sztab polskiej reprezentacji przyglądał się reprezentacji Turcji, która będzie naszym rywalem w drugiej części eliminacji EuroBasketu, ruszającej w listopadzie. W tym okienku Turczynki przyjadą do naszego kraju (na razie nie określono do jakiego miasta).

W stolicy Niemiec Turcja odpadła już w fazie grupowej. Zespół włoskiego trenera Andrea Mazzoniego przegrał wszystkie trzy spotkania. Decydujące było ostatnie, z Portoryko. Drużyna znad Bosforu kontrolowała mecz i prowadziła 58:51 przed czwartą kwartą, jednak seria błędów i zryw Portoryko (8:0 na początku kwarty) pozbawiły ją zwycięstwa. Tureckie gazety piszą o braku zimnej krwi w końcówkach.

Krajowe media mocno punktują postawę defensywną drużyny. Choć zawodniczki w pomeczowych wywiadach broniły skuteczności w ataku (zdobycie 71 punktów z Australią czy Portoryko uznano za solidny wynik), media zgodnie twierdzą, że Turczynki nie miały pomysłu na zatrzymanie rywalek w kluczowych momentach.

Mimo słabego wyniku drużyny na mundialu, kilka reprezentantek Turcji zaprezentowało wysoki poziom. Sevgi Uzun – absolutna liderka i motor napędowy drużyny – zdobywała średnio 17,7 punktu i miała aż 8,3 asysty na mecz, co dało jej najwyższy wskaźnik efektywności w zespole (20,0).

Z kolei Amerykanka z tureckim paszportem, Kennedy Burke, wnosiła mnóstwo jakości w ataku i w obronie, kończąc turniej ze średnią 13,5 pkt oraz dwoma przechwytami na mecz. Na wyróżnienie zasłużyła także Elif Bayram, najlepiej zbierająca zawodniczka Turcji. Walczyła pod koszami, notując średnio 10,3 pkt oraz 7 zbiórek w każdym spotkaniu. I wreszcie Olcay Cakır Turgut – doświadczona rozgrywająca dokładała cenne 6 zbiórek oraz 4 asysty na mecz, wspierając grę na obwodzie. – Moje zawodniczki zrobiły wszystko, co w ich mocy i w moich oczach to one są wygranymi. Kontuzja Elif Bayram całkowicie zmieniła jednak bieg tego meczu i wpłynęła na końcowy wynik – mówił po spotkaniu trener Mazzoni. 24-latka doznała urazu kostki lewej nogi.

Ciekawe też, czy Mazzoni doczeka listopadowego okienka, bo tureccy kibice domagają się jego głowy. Decyzja federacji powinna być znana w niedługim czasie.

Kobiece mistrzostwa świata przebiegają w błyskawicznym tempie. W piątek się rozpoczęły, a już w poniedziałek po trzech porażkach Turcja była za burtą. Odpadły też rewelacyjne Malijki (pokonały sensacyjnie Hiszpanię), Nigeryjki oraz Czeszki. Hiszpania, Francja, Belgia oraz USA awansowały bezpośrednio do ćwierćfinałów. Pozostałe ekipy przez dwa dni rozgrywają baraże.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się