Trzymali kibiców w napięciu
Lechiści wygrali, ale musieli drżeć o wynik do ostatnich sekund.
Dla Tomasza Neugebauera to pierwsza bramka w obecnym sezonie. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
Karol Noiszewski pociągnął za rękę jednego z rywali, a sędzia po analizie VAR nie miał wątpliwości o przewinieniu i podyktował rzut karny. Tomasz Neugebauer strzelił bardzo pewnie i ucieszył ponad 8 tysięcy kibiców na trybunach, którzy pobili frekwencyjny rekord Lechii w tym sezonie.
Sytuacja Miedzi była słaba, ale tuż po starcie drugiej połowie zrobiła się beznadziejna. Artur Shakh pokazał, że sprinterem jest dobrym, bo odjechał rywalom i wyłożył piłkę do Kevina Dodaja, który podwyższył prowadzenie gospodarzy. To nie był jednak koniec emocji. Obaj trenerzy reagowali zmianami – jeden próbował pobudzić drużynę, a drugi obronić korzystny wynik. Wejście 21-letniego Igora Bambeckiego nie było jednak udane. Skrzydłowy w trzy minuty zobaczył dwie żółte kartki i wyleciał z boiska.
Stało się to w niedługim czasie po kontaktowej bramce gości z Legnicy. Marcel Mansfeld głową wykorzystał dobre dośrodkowanie Asiera Cordoby z rzutu rożnego. Dla Miedzi była to pierwsza ligowa bramka w historii występów tego klubu w Gdańsku. Ostatecznie jednak nic ona nie dała, ponieważ Lechiści pomimo zmasowanych ataków zdołali się obronić. Duża w tym zasługa nieporadności rywali, od których głowa rozboleć może trenera Janusza Niedźwiedzia. Dla Legniczan, którzy celują w awans do ekstraklasy, to trzecia porażka z rzędu (licząc mecz w Pucharze Polski), ale z ostatniego miejsca na podium w tabeli nie spadną.
Miłosz Cebo
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Lechia Gdańsk – Miedź Legnica 2:1 (1:0)
1:0 – Neugebauer (karny), 32 min, 2:0 – Dodaj, 53 min, 2:1 – Mansfeld (głową), 81 min
LECHIA: Holewiński – Kopasek, Łopata, Beskerovajnyj, Małow – Wójtowicz (73. Bambecki), Iwanow (60. Adkonis), Neugebauer, Dodaj – Blanuta (88. Madej), Shakh (73. Głogowski; 88. Szczepankiewicz). Trener Władysław ŁUPASZKO.
MIEDŹ: Lucić – Szymoniak (56. Olewiński), Noiszewski, Mazur, Grudziński (76. Norlin) – Cordoba, Hajda (56. Korczakowski), Letniowski (56. Fucak), Antonik – Petrović, Stanclik (68. Mansfeld). Trener Janusz NIEDŹWIEDŹ.
Sędziował Łukasz Szczech (Kobyłka). Widzów 8278. Żółte kartki: Bambecki, Kopasek, Dodaj – Noiszewski, Grudziński; czerwona: Bambecki (87. druga żółta).
