Trudno się pogodzić

Trzy pytania do Erica Chelle, malijskiego selekcjonera Nigerii

Trener Eric Chelle. Fot. Jalal Morchidi PAP / EPA

1. Porażka z Marokiem w serii karnych musi bardzo boleć?

- Można powiedzieć, że byliśmy najlepszą drużyną na Pucharze Narodów. Niestety, do finału awansować się nie udało. Przegrana w rzutach karnych jest bardzo bolesna. To trudne, bo ciężko pracowaliśmy przez cały turniej, ale co zrobić... taki jest futbol. Przed meczem o III miejsce z Egiptem trzeba wszystko przeanalizować i przystąpić do meczu jak najlepiej przygotowanym. Ja od lat jestem fanem Super Orłów. Ta praca jest dla mnie bardzo ważna.  

2. Czego zabrakło?

- Siły ognia; tego, co było we wcześniejszych grach. Muszę jednak pochwalić zawodników za to, jak się prezentowali, jak walczyli o każdą piłkę. Chcieliśmy grać wysokim pressingiem, żeby nie dać wiele miejsca przeciwnikowi. To kosztuje dużo sił. Porażka w taki sposób jest trudna do zaakceptowania…    

3. Jaka będzie przyszłość trenera Erica Chelle? Będzie pan dalej selekcjonerem Super Orłów?

- Nie jestem teraz w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Zobaczymy po kilku dniach, po zakończeniu pucharu, jak się wszystko potoczy. Może być tak, że zostanę wezwany przez szefa nigeryjskiej federacji i podziękują mi za współpracę. Na razie jednak turniej wciąż trwa, przed nami w sobotę ostatnie spotkanie i na tym się trzeba skoncentrować.   

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się