Trudne wyzwanie
W środę na Słowacji zaczyna się turniej, który jest oknem wystawowym dla młodzieżowców.
Mariusz Fornalczyk (nr 17) ma być jednym z tych, którzy mają przewodzić naszej młodzieżowej jedenastce. Fot. Dawid Figura / Press Focus
REPREZENTACJA U-21
Osiem lat temu podobne emocje przeżywaliśmy u nas podczas młodzieżowego Euro na polskich stadionach. Niestety prowadzeni przez Jacka Magierę Polacy wiele nie zdziałali, bo w grupie A zdobyli ledwie punkt, remisując ze Szwecją, a przegrywając ze Słowacją i Anglią.
Jest na kogo patrzeć!
W finale rozegranym na stadionie Cracovii 30 czerwca 2017 roku Niemcy pokonali wtedy Hiszpanię 1:0. Piłkarzem turnieju został uznany Dani Ceballos, który teraz gra w Arsenalu. Inni piłkarze z tamtego turnieju? W ekipie Portugalii był Bruno Fernandes, teraz triumfator Ligi Narodów, u mistrzów Europy Niemców Serge Gnabry, który ma już pół setki meczów w Die Mannschaft, z kolei w jedenastce Italii takie sławy jak jeden z najlepszych bramkarzy na świecie Gianluigi Donnarumma, który z PSG właśnie triumfował w Champions Legue, u Anglików inny świetny golkiper Jordan Pickford (oglądaliśmy go na boisku w Tychach w półfinale z Niemcami) oraz Jack Grealish – obaj wicemistrzowie dorosłego Euro 2020/21, a u Czechów Patrick Schick, w 2021 z Cristiano Ronaldo król strzelców Euro. My? Też mieliśmy piłkarzy, którzy dziś stanowią o sile dorosłej kadry, bo o to przecież chodzi. Byli Jan Bednarek, Krzysztof Piątek, Przemysław Frankowski, Tomasz Kędziora, Adam Buksa czy Paweł Dawidowicz.
Zresztą w długiej historii młodzieżowych Euro, które sięgają końca lat 70., było mnóstwo znakomitości, o czym świadczy zespół gwiazd wybrany przez UEFA 10 lat temu (patrz ramka obok). Legend światowego futbolu tam nie brakuje!
Faworytem nie jesteśmy
Faworytem turnieju na Słowacji z udziałem 16 reprezentacji nie jesteśmy, ale nasi piłkarze są pewni siebie i pewni swego, deklarując, że grają nie tyle o dobry wyniki, co nawet o medale! Czy tak będzie? No cóż, historia i statystyka nie są po stronie Orłów. Dotychczas w czołowej czwórce było 17 reprezentacji, w tym np. Białoruś, Norwegia, we wcześniejszych latach NRD (Wschodnie Niemcy), a poza tym Szwajcaria, Grecja czy Ukraina, ale Polska nigdy. Pięciokrotny ćwierćfinał na osiem startów w finałach to wszystko, na co nas było stać, a było to w innej futbolowej epoce, bo trzy razy w latach 80. i dwa na początku lat 90. Po raz pierwszy w czołowej ósemce byliśmy w 1982 roku, kiedy mistrzem została Anglia, a wicemistrzem RFN (Zachodnie Niemcy). Najlepszym piłkarzem turnieju został wtedy Rudi Voeller, a królem strzelców Pierre Littbarski – obaj mistrzowie świata z 1990 roku w dorosłej piłce, legendy niemieckiego futbolu.
Wygrywająca Portugalia
Zaczynamy dzisiaj meczem na stadionie w Żylinie, gdzie parę lat temu z powodzeniem w miejscowym MSK grała dwójka młodych Polaków – Dawid Kurminowski był nawet królem strzelców słowackiej ligi, a świetnie w obronie spisywał się nie kto inny jak Jakub Kiwior. Naszym rywalem jest Gruzja i od razu trzeba napisać, że to mecz o wszystko. Jeżeli w grupie C chcemy cokolwiek zdziałać, to z zespołem, który wcześniej w barażach wyeliminował Chorwację, a dwa lata temu u siebie był w 1/4 finału MME, po prostu musimy wygrać. Potem przecież czeka nas rywalizacja z potentatami w juniorskiej i młodzieżowej piłce, z Portugalią 14 czerwca w sobotę w Trenczynie i trzy dni później ponownie w Żylinie z Francją. Portugalczycy w ostatnim czasie już mieli powody do zadowolenia, bo przecież zostali mistrzem kontynentu w kategorii Under-17, pokonując w finale w Tiranie Francję 3:0. O dorosłej piłce i triumfie w Lidze Narodów nie wspominamy. Co do 17-latków, to w zespole mieli piłkarza o swojsko brzmiącym nazwisku, urodzonego w Porto Martima Chelmika.
Wyzwanie dla Słowaków
Nasi południowi sąsiedzi bardzo pieczołowicie przygotowywali się do turnieju. To będzie jedno z najważniejszych futbolowych wydarzeń w ich kraju w 32-letniej historii, choć ćwierć wieku też gościli najlepszych młodzieżowców na Starym Kontynencie. Z tym że wtedy w finałach grało tylko osiem reprezentacji i mecze odbyły się na czterech stadionach. Teraz turniej jest mocno rozbudowany.
W Preszowie na wschodzie Słowacji wybudowano nawet na młodzieżowe Euro nowy stadion. Wszystko będzie się odbywało w ośmiu miastach. My gramy w Żylinie, gdzie od nas nie jest przecież daleko. Osiem lat temu Czesi grali w Tychach i przyjeżdżały tysiące kibiców zza południowej granicy, żeby wesprzeć zespół z Schickiem w składzie.
Słowacy jako gospodarze zaczynają w środę na głównej arenie turnieju. Na inaugurację na Tehelnym Polu w Bratysławie (22,5 tysięcy pojemności) grają z pięciokrotnym złotym medalistą MME i także teraz jednym z głównych faworytów, Hiszpanią. Oprócz nich w grupie A zagrają jeszcze z Włochami, innym z pięciokrotnych triumfatorów tej imprezy oraz Rumunią. Czy taki turniej jak MME może pomóc słowackiej piłce? Pytaliśmy o to niedawno w Bratysławie Jozefa Barmosza, legendę tamtejszego Interu, brązowego medalistę mistrzostw Europy w 1980 roku, 52-krotnego reprezentanta Czechosłowacji na przełomie lat 70. i 80.
– Może, bo każde mistrzostwa mogą być takim pozytywnym impulsem. Mamy na Słowacji kluby, gdzie nasza młodzież dostaje szansę. Niektórzy z naszych młodzieżowców grają w zagranicznych klubach, grają, a nie siedzą na ławce, bo to ważne. Nie wystarczy gdzieś być, ale trzeba występować. Jestem optymistycznie nastawiony – podkreślał w rozmowie ze „Sportem” Barmosz.
Michał Zichlarz
Triumfatorzy Młodzieżowych Mistrzostw Europy
1978 – Jugosławia1980 – ZSRR
1982 – Anglia
1984 – Anglia
1986 – Hiszpania
1988 – Francja
1990 – ZSRR
1992 – Włochy
1994 – Włochy
1996 – Włochy
1998 – Hiszpania
2000 – Włochy
2002 – Czechy
2004 – Włochy
2006 – Holandia
2007 – Holandia
2009 – Niemcy
2011 – Hiszpania
2013 – Hiszpania
2015 – Szwecja
2017 – Niemcy
2019 – Hiszpania
2021 – Niemcy
2023 – Anglia
Oni wygrywali: 5 – Włochy, Hiszpania, 3 – Niemcy, Anglia, 2 – ZSRR, Holandia, 1 – Jugosławia, Francja, Czechy, Szwecja.
Najlepsi piłkarze MME
1978 – Vahid Halilhodzić (Jugosławia)1980 – Anatolij Demianienko (ZSRR)
1982 – Rudi Voeller (RFN)
1984 – Mark Hateley (Anglia)
1986 – Manolo Sanchis (Hiszpania)
1988 – Laurent Blanc (Francja)
1990 – Davor Suker (Jugosławia)
1992 – Renato Buso (Włochy)
1994 – Luis Figo (Portugalia)
1996 – Fabio Cannavaro (Włochy)
1998 – Francesc Arnau (Hiszpania)
2000 – Andrea Pirlo (Włochy)
2002 – Petr Cech (Czechy)
2004 – Alberto Gilardino (Włochy)
2006 – Klaas-Jan Huntelaar (Holandia)
2007 – Royston Drenthe (Holandia)
2009 – Marcus Berg (Szwecja)
2011 – Juan Mata (Hiszpania)
2013 – Thiago Alcantara (Hiszpania)
2015 – William Carvalho (Portugalia)
2017 – Dani Ceballos (Hiszpania)
2019 – Fabian Ruiz (Hiszpania)
2021 – Fabio Vieira (Portugalia)
2023 – Anthony Gordon (Anglia)
Jedenastka marzeń UEFA (wybrana w 2015 roku)
Manuel Neuer (Niemcy) – Branislav Ivanović (Serbia), Mats Hummels (Niemcy), Alessandro Nesta (Włochy), Giorgio Chiellini (Włochy) – Frank Lampard (Anglia), Andrea Pirlo (Włochy), Xavi (Hiszpania), Mesut Ozil (Niemcy) – Francesco Totti (Włochy), Raul (Hiszpania).
CZY WIESZ, ŻE…
Pod koniec maja i na początku czerwcu 2000 roku najlepsi młodzieżowi piłkarze kontynentu również rywalizowali na Słowacji. My przegraliśmy wtedy w eliminacjach z Anglią, która potem nie dała rady w grupie B, kończąc na 3. miejscu za Hiszpanią i Słowakami. W finale tamtej imprezy Włosi zagrali z Czechami i wygrali 2:1 po dwóch bramkach Andrei Pirlo, legendy włoskiego futbolu, mistrza świata z 2006 roku, genialnego pomocnika. Pirlo był zresztą wtedy z trzema golami najlepszym strzelcem turnieju i najlepszym zawodnikiem. Czesi? W ich składzie również nie brakowało gwiazd, bo byli znakomici piłkarze przede wszystkim Banika: Marek Barosz czy Marek Jankulovski.
Młody Andrea Pirlo – najlepszy piłkarz młodzieżowego Euro na Słowacji przed 25 laty. Fot. uefa.com
