Troszkę się pojadło

Denis Ventura nie mógł doczekać się powrotu do Chorzowa. Opowiedział nam także co nieco o tym, jak spędził Święta.

Słowacki pomocnik Ruchu nie narzeka na warunki treningowe – wręcz przeciwnie! Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

RUCH CHORZÓW

Przy Cichej praca wre. Niebiescy z grubej rury rozpoczęli przygotowania do wiosennych rozgrywek, na razie mając w perspektywie pierwszy sparing, z Puszczą Niepołomice 17 stycznia. Wbrew temu, co by się mogło wydawać, niektórzy piłkarze... już nie mogli doczekać się powrotu do klubu, nawet obcokrajowcy!

Brakowało szatni

Dobrze się czułem na pierwszym treningu. Mieliśmy miesiąc przerwy, więc ucieszyliśmy się na powrót. Przez ten czas brakowało trochę treningów, nie było drużyny, tych żartów w szatni, pracy... – mówił nam Słowak Denis Ventura. – Pierwszy trening był dobry, wprowadzający, ale to dopiero początek. Okres przygotowawczy jest krótki, potrwa tylko miesiąc, więc musimy go odpowiednio wykorzystać. Mamy plan, będzie czas i na bieganie, i na siłownię, ale takie treningi piłkarskie, jak poniedziałkowy, są fajne – przyznał po intensywnych zajęciach środkowy pomocnik. Można uwierzyć, że brakowało mu piłki, bo jako jedyny z chorzowskiego zespołu został po zajęciach na orliku, żeby postrzelać sobie na bramkę. 30-latkowi ambicji nie brakuje, także w kontekście nadchodzącej rundy. – W tabeli jest ciasno, jesteśmy blisko innych drużyn. Chcemy walczyć w każdym meczu, wygrywać i zbierać punkty. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać na koniec, ale na pewno będziemy się szykować, aby było jak najlepiej. Naszym celem minimum jest to, aby zagrać w barażach – podkreślał.

Integracja w Wałbrzychu

Na zapleczu ekstraklasy nie brakuje drużyn, które udadzą się na zagraniczne zgrupowania do ciepłych krajów. Ruch w dwóch ostatnich latach był w Turcji, ale teraz, w znacznej mierze za sprawą problemów finansowych, taka opcja nie wchodziła w grę. – To nie jest problem. Nie jedziemy do Turcji, ale nie robi to żadnej różnicy. Będziemy się przygotowywać w domowych warunkach i to także jest okej. Miejsce zajęć się pewnie zmieni i z czasem przeniesiemy się ze sztucznej nawierzchni na naturalną, a nasze boisko przy Cichej wkrótce będzie odpowiednio przygotowane. Na spokojnie – uśmiechnął się Ventura. Niebiescy udadzą się jedynie na króciutkie zgrupowanie do Wałbrzycha w dniach 21-24 stycznia, co zostanie zwieńczone sparingiem z rezerwami Śląska Wrocław. Na ten temat wypowiedział się z kolei trener Waldemar Fornalik. – Można powiedzieć, że to będzie zgrupowanie integracyjno-sportowe; żeby wyczyścić głowy. Gdy codziennie jest się w jednym miejscu, warto wybrać się gdzieś na trzy-cztery dni, żeby drużyna pobyła ze sobą, odbyła spotkanie integracyjne. Ale to też jest normalny trening!

Bez zbędnych kilogramów

Wracając jeszcze do Ventury, to zawodnik, który pochodzi z położonej nieopodal styku granic słowackiej, czeskiej i austriackiej miejscowości Senica . Równo sześć lat temu opuścił ojczyznę, by przez Rumunię, Węgry i Czechy trafić na Śląsk. W okresie bożonarodzeniowego wolnego wrócił do domu, ale... nie pozwolił sobie na pofolgowanie! – Oczywiście, na Święta troszkę się pojadło, ale potem był reżim, zarówno z posiłkami, jak i treningami – śmiał się Ventura, który stanowczo zaprzeczył, jakoby wrócił do Chorzowa z lekką... nadwyżką. – Mieliśmy trochę więcej luzu, ale każdy zawodnik jest profesjonalistą. Każdy chce się przygotować jak najlepiej. Jeśli ktoś przyjeżdża, mając trzy kilogramy więcej, będzie to odczuwał. Konkurencja jest ważna. Jest nas w drużynie ponad dwudziestu i każdy chce grać. Wszyscy wróciliśmy tu przygotowani – zaznaczył.

Podobnie jak w Polsce

Słowak opowiedział nam też co nieco o tym, jak przebiegały u niego Święta Bożego Narodzenia. – Razem z przyjaciółmi do południa mamy takie świąteczne spotkanie. Potem niczego nie jemy, a po południu jest wigilia. Mamy zupę z kapusty, jest rybka, sałatka ziemniaczana, no i rozdawanie prezentów. W następnych dniach odwiedza się rodziców, babcię, dziadka, więc... podobnie jak w Polsce – podsumował Ventura.

Piotr Tubacki

54 MECZE zagrał dla Ruchu Denis Ventura przez 1,5 sezonu obecności w Chorzowie. Strzelił 5 goli i zanotował 7 asyst.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się